czwartek, 18 czerwca 2015

Pierwszy lot samolotem, uczulenie, wycieczka z Zante Magic Tour oraz piękne widoki, czyli urlop na greckiej wyspie Zakynthos


Hej!
Tegoroczne wakacje spędziłam na greckiej wyspie Zakynthos i niedawno z nich wróciłam, więc w końcu przyszedł czas na zrobienie posta z fotorelacją z mojego urlopu.
Zakynthos to przepiękna wyspa pełna kwiatów i cudownych, urokliwych miejsc. Znana jest głównie z dwóch rzeczy. Po pierwsze jest rozpoznawalna dzięki Zatoce Wraku ze słynnym wrakiem transportowca znajdującym się na plaży Navagio. Drugim czynnikiem jest zagrożony gatunek żółwi Caretta-Caretta, które właśnie na tej wyspie, w okolicach Laganas zamieszkują i składają jaja.


Urlop rozpoczął się u mnie bardzo stresująco, ponieważ po raz pierwszy miałam lecieć samolotem. Nie wiedziałam co mnie czeka, bałam się, że rozboli mnie głowa, a uszy będą mocno zatkane. No i najważniejsze. Bałam się, że nie dolecimy (lęk przed spadnięciem samolotu był największą moją obawą). Na szczęście lot przebiegał spokojnie, ale nadal stresująco :) Muszę przyznać, że podróż tym środkiem transportu jest naprawdę wygodna i przyjemna. Czasami zatrzęsło i było troszeczkę zimno, ale ogólnie było szybko i komfortowo. Gdyby ktoś z was miał lecieć liniami Small Planet to dla waszej informacji są to dobre linie lotnicze. Samolot ładny w środku, obsługa miła i uśmiechnięta, a piloci (przynajmniej wtedy kiedy ja leciałam) byli Polakami i poinformowali nas o możliwości wystąpienia turbulencji, co mi akurat się podobało, bo wiedziałam, że muszę się przygotować na wstrząsy.


Jeśli to kogoś to interesuje to byliśmy w hotelu Zante Village, który teoretycznie jest hotelem czterogwiazdkowym, a praktycznie wcale taki nie jest i do np. naszych 4 gwiazdek mu trochę brakuje. Ja daję temu hotelowi trzy gwiazdki. Napiszę jeszcze tylko, że hotel i pokoje ogólnie są czyste, urządzone skromnie. Łazienki z wanno-prysznicem, dosyć maławe. Jedzenie często tłuste i czasami mocno przesolone, ale całkiem smaczne. Wybór taki sobie, ale mi w zupełności wystarczał, bo zawsze znalazłam coś dla siebie. Basen duży i czysty, ale lali do niego spore ilości chloru lub czegoś innego (może jakiegoś odgrzybiacza?), które prawdopodobnie zniszczyły mi dwa dni wakacji, ponieważ dostałam ogromnej wysypki na ciele. Opcja all inclusive w tym hotelu to raczej opcja all inclusive soft. Bar z przekąskami praktycznie nie istnieje, a kolorowe drinki są tylko 4 w ofercie, które mimo wszystko były dobre :)

Widok z balkonu
Zachód słońca na plaży w Alykanas. W tyle widać Kefalonię. 
Zachód słońca widoczny z balkonu mojego pokoju hotelowego.
Plaża i jej okolice w Alykes

Jadąc na Zakynthos już wiedzieliśmy, że na wycieczkę wybierzemy się z Zante Magic Tour, czyli organizatorem wycieczek na wyspie prowadzonych po polsku i w dość niekonwencjonalny sposób. Właścicielami tego biura są państwo Nuckowscy, którzy już kilka lat mieszkają na tej wyspie i którzy już pewnie nie jedno ciekawe miejsce na niej odkryli. Pragnąc podzielić się z nami swoimi obserwacjami i doświadczeniami stworzyli właśnie to świetne lokalne biuro podróży po wyspie (o ile mogę tak nazwać ich firmę). Nie mniej jednak zdecydowaliśmy się skorzystać z usług tego biura, ponieważ wycieczki były prowadzone po polsku, obejmowały wycieczki lądowe i wodne, mieli całkiem dobre ceny i kilka ciekawych miejsc do zwiedzenia, których pewnie z innymi byśmy nie zwiedzili.

Zdjęcia wykonywane podczas naszej podróży po północnej części wyspy.

Najważniejszym jak dla mnie punktem wycieczki było zwiedzenie Zatoki Wraku, dlatego zdecydowałam się wykupić wycieczkę Mix Północ+Zatoka Wraku+Błękitne Groty VIP, gdzie wraz z 18 osobami wybraliśmy się na kameralne zwiedzanie najważniejszych miejsc w północnej części wyspy.

Słynny wrak transportowca, a poniżej cudownego koloru woda w okolicy zatoki.
Zatoka Wraku z góry.
Mała wysepka widoczna w trakcie płynięcia z Zatoki Wraku.
Cudowne odcienie wody na plaży Navagio i ja sprawdzająca temperaturę Morza Jońskiego.
Selfie na słynnej plaży musi być :D

W drodze powrotnej zajechaliśmy na oreganowy zakręt, gdzie mogliśmy pozrywać sobie oregano, anyż i tymianek, a także podziwiać takie oto widoki.


Jednym z punktów wycieczki był także Monastyr Świętej Dziewicy z Anafonitrii, w którym część życia spędził św. Dionizos (patron wyspy). Jest to miejsce, które jako jedne z nielicznych miejsc zachowało się praktycznie całkowicie po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło wyspę w 1953r.

Porto Vromi i twarz Posejdona.

Jednym z ciekawszych punktów wycieczki oprócz Zatoki Wraku były także Błękitne Groty, czyli formacje skalne, w które mieliśmy okazję wpłynąć. Akustyka w niektórych z nich była fenomenalna. 


Wyspa, o którą toczą spór Grecy i Wenecjanie (o ile dobrze pamiętam) z jakimiś ruinami (chyba kościoła).
Plaża Xigia, czyli naturalne siarkowe SPA, gdzie strasznie śmierdzi starym jajem, a woda jest zimna przy samym brzegu, a im dalej się idzie tym jest cieple.
Piękna łódka niedaleko plaży.

Ostatnim punktem wycieczki z Zante Magic Tour było odwiedzenie lokalnej winiarni Callico, gdzie mogliśmy skosztować wina lokalnej produkcji (aż 14 rodzai). Jeszcze w życiu nie piłam tak słodkiego wina jakie oni produkują. To wino to istny miód, a nie ma w sobie ani grama cukru. Jest takie słodkie, ponieważ długo leżakowało w beczkach. Koszt takiego wina to tylko 6 euro, więc jeśli będziecie mieli okazję tam być to polecam zakupić ich słodkie białe lub czerwone wino (chociaż czerwone nie wydaje się aż tak słodkie jak to białe). Z wycieczki przywiozłam także kilka innych win ich produkcji, które naprawdę były przepyszne.


Naprawdę polecam wam wybrać się z Zante Magic Tour na jakąś wycieczkę, bo poznacie świetne miejsca na wyspie Zakynthos i miło spędzicie swój czas. Chciałam również podziękować Michałowi za świetne poczucie humoru i przekazanie nam informacji o wyspie i jej specjałach w naprawdę ciekawy sposób, a Grekowi Makiemu za wspaniałe wykonanie "Ona tańczy dla mnie" :D
P.S. Współpracujący z Zante Magic Tour Grecy naprawdę znają sporo słów po polsku, co jest naprawdę fajne :)

(Zdjęcie pochodzi ze strony Zante Magic Tour na FB)
Wieczór z Grekami (jak widać świetnie się bawię)

Ogólnie rzecz biorąc urlop mi się udał. Niestety nie obyło się bez przeszkód w postaci wystąpienia u mnie silnych objawów alergicznych w postaci wysypki na całym ciele i to dwukrotnie. Pierwsza wysypka pojawiła się u mnie w trzecim dniu pobytu, prawdopodobnie spowodowana była kąpielą w basenie, do którego albo nalali za dużo chloru albo nalali "coś" co mnie uczuliło. Po dostaniu się wody basenowej do oczu myślałam, że mi je wypali, przez kilkanaście minut nie mogłam ich otworzyć. Niestety nie obyło się bez pomocy lekarza, zastrzyku i kilku leków. Na szczęście maść ze sterydem usunęła większość wysypki do dwóch dni. Oprócz wysypki i piekących oczu, miałam jeszcze katar i drętwiała mi szczęka. Dodam, że nie jestem na nic uczulona i nigdy wcześniej takiego czegoś nie miałam. Na szczęście byłam ponoć jedyną osobą w hotelu, której zaszkodziła kąpiel w basenie.
W ostatni dzień pobytu okazało się, że na moim dekolcie i ramionach pojawiła się reakcja alergiczna na słońce. Piekło to jak cholera, ale już w trakcie lotu zaczęło to wszystko blednąć i mniej mnie to swędziało. Po dwóch dniach pobytu w Polsce wszystko mi zeszło.

Alergia słoneczna (pierwsze zdjęcie) i alergia na "coś" kilkanaście godzin po podaniu leków, gdzie jest już połowę mniej krostek (na zdjęciu drugim)

Moje pamiątki przywiezione z Zakynthos. Jak widać mam zapas wina i kilka podróbek, które nie dość, że są świetnie wykonane to były jeszcze tanie. Jedynie woda z Diesel jest trochę do bani, ale czego oczekiwać od perfumu (a raczej mgiełki zapachowej) za 3 euro. Kupiłam sobie także w Anafonitrii miód pomarańczowy i tymiankowy, suszone na słońcu czarne rodzynki i kilka przypraw. Będąc na wycieczce z Zante Magic Tour kupicie takie produkty (i wiele innych w tym prawdziwą oliwę z oliwek i oliwki) u lokalnych sprzedawców w niższych cenach niż gdzieś indziej, bo dla osób zwiedzających wyspę z tym biurem sprzedawcy mają przygotowane specjalne rabaty.


Czy macie zamiar wybrać się kiedyś na Zakynthos? Jeśli tak to ja serdecznie wam polecam tą wyspę, jest naprawdę śliczna i pełna urokliwych miejsc. Będąc tam koniecznie zwiedźcie Zatokę Wraku i Błękitne Groty, najlepiej z Zante Magic Tour.
P.S. A może polecicie mi jakąś inną grecką wyspę lub kraj, który warto odwiedzić? Gdzie wy w tym roku wybieracie się na wakacje? :)

34 komentarze:

  1. Świetne zdjęcia. Niestety nic nie polece, bo nie bylam :(
    pieknekosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne widoki! Świetne zdjęcia i na pewno mnóstwo wspomnień ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnień mam masę: tych dobrych i tych złych też :D

      Usuń
  3. Grecja jest przepiękna! Polecam CI też wybrać się na Chalkidiki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzę by tam kiedyś polecieć! Tyle zdjęć już widziałam z tej wyspy, że zazdroszczę każdemu kto tam pojedzie :) MEGAA ♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie kiedyś się tam wybierz :)

      Usuń
  5. Chciałabym kiedyś się wybrać do Grecji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, co ja bym dała, żeby sobie móc tak pozwiedzać i popatrzeć na piękne widoki :) współczuję tylko tej paskudnej wysypki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne widoki, ahh rozmarzyłam się. Nie mogę się doczekać wyjazdu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W tamtym roku byłam na Kefalonii, też leciałam small planet i też było spoko :) a Grecja sama w sobie jest PRZEPIĘKNA! Również wykupiłam rejs do zatoki wraku na zakhyntos :) Zakochana jestem w Grecji po uszy, teraz jeszcze jak obejrzałam Twoje zdjęcia to zatęskniłam do tego miejsca... W tym roku mielismy z chłopakiem lecieć do Chorwacji, ale... chyba go przekabace na Grecje :D
    Nie mieliscie problemów na lotnisku ze zbyt dużą ilością "szkła" w bagażu? Bo ja miałam dwa wina, dwa piwa i jedno malutkie Ouzo i nam przegrzebali walizki na lotnisku, bo za dużo szkła ;/ Ja się dogadałam z babką i mi pozwoliła to zabrać, ale mój Ł. musiał wyrzucić dwie butelki ;/ Pozwoliła mu tylko na 4 butelki... Trochę lipa wyszła, bo najlepiej jest pokupować wina/piwa (dla smakoszy) jako pamiątki, aniżeli mase pierdółek, ktore tylko beda zbierać kurz ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam 6 butelek wina i się nie czepiali. Nawet wyszło nam po kilogramie nadbagażu, który nam przepuścili bez dopłaty :-)

      Usuń
  9. Jjojojojojoj, bardzo chcę do Grecji a mój TŻ do Turcji o.o ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaż mu tego posta i powiedz, że takie widoki to tylko w Grecji są :D

      Usuń
  10. Ojej Kochana! Nawet nie wiesz jak mnie ucieszyłaś z rana tym postem ;) A dlaczego? Bo na Zakynthos wybieram się z narzeczonym już 3 lipca :D!! I właśnie do hotelu Zante Village.
    Także dziękuję za tego posta bo z ogromną ciekawością go czytałam. Czytałam wszelkie opinie na temat hotelu na check holiday i tripadvisor i generalnie gwiazdki są troche zawyżone rzeczywiście, ale i tak uważam, że jest naprawdę nie źle. Do jedzenia nie jestem wymagająca, a pokoje najważniejsze, że czyste i bez usterek.
    Basen świetny, to właśnie on nas przyciągnął, największy na całej wyspie bo generalnie od 'szwagierki' słyszałam, że mało jest takich fajnych basenów na wyspie. A po ostatniej wizycie w super hotelu na Krecie gdzie były same takie basenowe olbrzymy i super standard jesteśmy trochę rozpieszczeni :D
    Teraz przed ślubem nie szalejemy cenowo aż tak, ale uważam, że jak na tygodniowy pobyt za naprawdę fajną cene Zante Village jest nie złe!
    Co do uczulenia to na początku trochę mnie przestraszyłaś bo mam atopowe zapalenie skóry i mam słabą odporność na różne alergeny. Ale pływałam już w takich basenach za granicą i wczoraj nawet w aqua parku i nic się nie działo. Może mnie to ominie. W razie czego na pewno spakuję apteczke i sterydy :)
    Zante Magic Tour. Hm, myśleliśmy, żeby wykupić wycieczke u rezydenta Tak wiem - drogo. Ale po ostatniej nie doszłej wycieczki na Krecie na Lagune Balos boimy się, że może coś nie wypalić.
    Ale poczytałam na temat Zante Magic Tour w internecie i prezentują się naprawdę przekonująco i wiarygodnie. Cenowo kusząco. Więc, namówiłaś nas :D Powiedz mi tylko czy hotel oferuje jakieś lunch boxy na wycieczki? Bo widzę, że Zante Magic Tour chyba nie oferują posiłków podczas wycieczek. Czy miejscowość Alakanas jest dość spokojna tak jak ją opisują? Bo raczej takie preferujemy.
    Czy gdzieś na trasie podczas podróży do wraku jest jakaś tawerna, żeby coś zjeść?
    Na pewno wykupimy wycieczkę nad zatoke wraku bo być w Zakytnhos i tego nie zobaczyć, to aż grzech :P Natomiast myślimy jeszcze o Kefaloni i nad wypożyczeniem auta :) Ale głównie to stawiamy na chill out przy basenie :PP

    Jaka była pogoda w czerwcu? Przez wysypke unikałaś słońca czy raczej przypiekło? ;)
    Widzę, że mało turystów koło wraku było ;)
    Samoloty < 3 Ja uwielbiam nimi latać, ale moja koleżanka też panicznie się ich boi...
    Aha i to prawda, że w hotelu jest bardzo dużo Polaków?

    Piękna fotorelacja, bajeczne widoki i super pamiątki. Takie są najlepsze. Ja jeszcze zawsze kupuję magnesy na lodówke w postaci pamiątki z podróży.

    Racja. Grecja jest piękna i ma wiele cudownych wysp, do których można wracać i wracać.
    Osobiście polecam Krete, którą zjechałam prawie całą. Ale mogę być też nie obiektywna bo z sentymentu z okazji zaręczyn jestem w niej zauroczona :)

    Pozdrawiam,
    Iris.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Iris. Polaków w hotelu jest chyba z 80% ,a reszta to Anglicy, Czesi, Francuzi i Niemcy. Pogoda na początku czerwca była w kratkę, aczkolwiek na 7 dni tylko raz padało może z godzinę, a tak to było słońce. Dwa pierwsze dni z rana były mocno zachmurzone, ale potem się przejaśniało i spokojnie szło się iść po obiedzie opalać.
      Hotel oferuje lunch boxy (mała woda, kanapka i jabłko), a z Zante Magic Tour pojedziecie do tawerny Anastasia, gdzie sobie w kuchni osobiście zobaczycie co mają dla was przygotowane :) Nie mniej jednak musicie sobie zabrać na samo jedzenie z lampką wina około 20euro dodatkowo. Niestety ceny w restauracjach nie należą tam do niskich.
      Co do miejscowości Alykes/Alykanas to jest to miejscowość spokojna, ludzie tam są bardzo mili. Do sklepów będziecie mieli z 10 min piechotką od hotelu, a do plaży spacerkiem z 20min.
      Co do wysypki to dwa dni unikałam słońca tylko z tego względu, że byłam wysmarowana maścią ze sterydem. Obie wysypki piekły le tylko jeden dzień.
      Mało ludzi na plaży Navagio było tylko dlatego, że robiłam zdjęcia jak grupa chyba z 300 osób już się zebrała do wypłynięcia, bo na tej zatoce można być tylko 1 godzinę.
      Jeśli masz jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem :) P.S. Jeśli mogę wiedzieć to ile płacicie za tydzień? :)

      Usuń
    2. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź ;* ;)) My chyba też zdecydujemy się na wersje VIP z Zantce Magic Tour. Bo ona się różni tylko komfortem i kameralnością, prawda?
      I o której byliście w hotelu po powrocie z całodniowej wycieczki?? Załapaliście się jeszcze na kolacje w hotelu?

      Czy w hotelu są jakieś animacje dla gości? ;))

      My lecimy na początku lipca, w samym sezonie więc pewnie drożej nas to kosztowało. Zapłaciliśmy 2300zł/os i lecimy z biura 7islands. Generalnie na oferty last minute nie ma co liczyć w lipcu i w sierpniu - ciężko jest o cokolwiek fajnego...
      Kupiliśmy wycieczke w normalnej cenie bez lasta, i tak były inne oferty o wiele droższe, a standard hoteli pozostawiał wiele do życzenia, więc zante village daje naprawdę rade i to bardzo dobrze. Sprawdze to zresztą za 2 tygodnie ;P ;))
      Zakynthos w naszym przypadku był w tym roku kompletnie nie planowany.. zawsze kupujemy wycieczke w ofercie first minute czyli już np.w zime i ceny w świetnym standardzie są o wiele niższe, ale tak jak wspominałam oferta zante village to jakaś perełka w tak gorącym okresie spośród tych co oglądaliśmy w biurze podróży.

      Pozdrawiam ;* Też wstawie foto relacje u siebie jak wrócę ;)

      Usuń
    3. Myśmy też byli z 7islands. Pani Karolina (rezydentka) naprawdę spoko babka tak w ogóle :)
      Z wycieczki wróciliśmy o 20.30 i na kolację jeszcze zdążyliśmy. Wycieczka VIP nie tylko jest bardziej kameralna, ale są w niej chyba dwa punkty do zwiedzenia więcej :) Co do animacji to tylko wieczorek grecki był. Miał być codziennie rano wodny aerobik, czy coś takiego, ale nigdy tego nie było. Co do samego hotelu to naprawdę spoko, tylko to jedzenie czasami za słone i trochę za tłuste (jednak nie zdarzało się to często). Co do wina to jedyne, które mi podchodziło to czerwone wytrawne, białe to takie siki :P Piwko i drineczki były ok. Niestety nie ma co liczyć np. na 100% soki. Zamiast tego dostaniesz coś na wzór naszego Caprio (napój pomarańczowy). Cola, Sprite itp. to też podróbki.

      Usuń
    4. Właśnie nie mogę się dopatrzeć co więcej jest do zobaczenia w wersji ViP :) Nie byłaś zmęczona od tak intensywnego zwiedzania?:)

      Szkoda, że tak słabo z animacją :( Może na sezon w lipcu coś więcej zaplanuja :)

      Usuń
    5. W VIP'ie o ile dobrze pamiętam jest ten oreganowy zakręti dwa razy płynie się statkiem. Wypływa się z Porto Vromi i płynie do tej Zatoki Wraku, przy okazji ogląda się skalne twory typu twarz Posejdona. W zwykłej wersji chyba tego nie ma.
      Co do zmęczenia to byłam, ale dało się ono we znaki dopiero wieczorem przy zasypianiu, które było ekspresowe :P

      Usuń
    6. Zapytam jeszcze :D Czy wycieczki na Zatoke wraku lub na Kefalonie organizowane są codziennie? I w Alykanas jest stacjonarne biuro Zante magic tour gdzie można wykupić u nich wycieczkę?

      Usuń
    7. W Alykanas nie ma stacjonarnego biura. Płaci się wtedy za wycieczkę zaraz po wejściu do busa, w dniu wycieczki. Kefalonia jest tylko w niedziele i czwartek o ile dobrze pamiętam, a w poniedziałek jest wycieczka na Zatokę i Błękitne Groty. Chyba, że jedziesz na wersję VIP to wtedy jest ona codziennie.

      Usuń
  11. Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę tego wyjazdu. Sama tez wybrałabym się do Grecji, ale w tym roku postawiliśmy na mniej egzotyczne klimaty.
    Co do hoteli, to niestety greckie gwiazdki są zupełnie nieadekwatne do naszych gwiazdek. I nie dotyczy to niestety tylko tego państwa.

    OdpowiedzUsuń
  12. mam pytanie - jakiej masci używałaś na te uczulenie po basenie? trochę mnie przestraszyłaś - też się wybieram do Zante Village, więc moze się lepiej w cos zaopatrzę... czy temperatury są do wytrzymania i czy jest się tam gdzieś schować przed słońcem w południe (żeby uniknąc np. tego uczulenia na słońce)- nie brakuje zacienionych miejsc? lekarz był grecki? czy jakieś standardowe jedzenie dla dzieci jest w menu? i czy są tam prowadzone jakieś zajęcia dla dzieci? rozumiem, że ręczniki w pokojach są, a za lodówkę trzeba zapłacić 13 euro. Czy jeszcze należałoby na coś zwrócić uwagę, co do bagażu, warunków itp. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam maść ze sterydem i dzięki Bogu zdziałała. Myśmy mieli temp. po 28 stopni i było ok, bo był przyjemny wiaterek, ale czasami było tak duszno, że klimatyzacja stawała się naszym wybawieniem. Przy leżakach są parasole, a dodatkowo z jednej strony są drzewa, pod które można dać sobie leżak.
      Co do lekarki to była ona greczynką, ale dobrze władała angielskim. Mówiła wyraźnie i powoli. Tylko pamiętaj, że musisz (w razie gdy zajdzie taka potrzeba żeby ją wezwać) zapłacić jej na miejscu 25 Euro i dodatkowo musisz mieć kasę na leki. Dopiero po przyjeździe wysyłasz pismo o zwrot poniesionych kosztów.
      Co do animacji to w naszym czasie ich nie było, bo one miały być dopiero w połowie czerwca, a myśmy byli pierwszy tydzień.
      Co do bagażu to niczego się nigdzie nie czepiali (pamiętajcie jednak o wadze walizek: 20kg bagaż, który daje się do luku bagażowego i 5kg bagaż podręczny). Nam akurat babka 2kg nadbagażu przepuściła bez dopłaty, ale inna się czepiała).

      Usuń
  13. A co za tabletki brałaś na to uczulenie? Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam, wróciliśmy z mężem z Argassi 1.09.2015. Wycieczka z Rainbow Tours, zakwaterowanie w Commodore na terenie kompleksu 3 hoteli tego samego właściciela. Ważne o tyle, że mogliśmy korzystać ze wszystkich 3 restauracji, barów, basenów. Jadaliśmy np. śniadania w Admirale, bo najbliżej było z apartamentu, a obiadokolacje w Captainie, ponieważ z tarasu restauracji i baru był przepiękny widok na morze. Pomimo opcji all inclusive nie korzystaliśmy zbyt wiele z posiłków, bo w zasadzie w hotelu nas nie było :))). Opcja siedzenia przy basenie i picia drinków była dla nas nie do przyjęcia. W zasadzie przyjechaliśmy snurkować. Zwiedzaliśmy trochę na własną rękę, jeździliśmy na plaże na Vassilikos miejskimi autobusami a na wycieczki tylko z Zante Magic Tours. Biuro odkryliśmy znacznie wcześniej przed wyjazdem dzięki internetowym forum. Wyspa rzeczywiście jest magiczna ale na wycieczki należy zapisać się jak najszybciej po przyjeździe. Czekaliśmy zbyt długo z zapisaniem się i niestety potem były problemy z miejscami. Ale udało nam się pojechać na Mix Północ - Zatokę Wraku i błękitne Groty oraz Rejs na żółwie. Makis oczywiście też nam śpiewał w trakcie jazdy, trzymając kierownicę kolanami bo ręce tańczyły. Wrażliwym radzę nie spoglądać wówczas w przepaści. :)W zasadzie na ten temat już zostało wszystko powiedziane i pokazane :)) więc mogę tylko dodać od siebie, że wiadomości uzyskane od Maćka Nuckowskiego podczas wycieczek zmieniły nasze spojrzenie na ten kraj. Gdy ktoś mieszka w małej społeczności (za taką uważam wyspę) ponad 6 lat, mówi tym samym językiem, przyjaźni się z krajanami, to potrafi z wielkim sercem przekazać te informacje. Wycieczek z rezydentem nie braliśmy w ogóle pod uwagę. Szczerze mówiąc to nie widzieliśmy go/jej na oczy. W hotelach posiłki były bardzo smaczne, wybór dań ogromny, w zasadzie nie do przejedzenia, pod warunkiem, że ktoś lubi grecką kuchnię, która nie jest zbyt pikantna. Przy basenie każdego wieczoru były animacje - koncerty, jakieś basenowe party, grecki taniec, karaoke itp. Trochę było uciążliwe ale hałasy kończyły się o 23,00 i disco przenosiło się gdzieś w czeluści hotelu ale tu brak mi informacji bo woleliśmy odpoczynek w naszym gronie. Dodam jeszcze, że co prawda z basenów ani razu nie skorzystaliśmy ale widzieliśmy sporo osób z wysypką. Siedzenie przy basenie, to w zasadzie wdychanie oparów chloru. Ja natomiast w ostatnim dniu, po intensywnym nurkowaniu dostałam wysypki od słońca. Wróciłam ze swędzącymi plecami i dekoltem ale wapno i olej kokosowy załagodziły sprawę. Temperaturę mieliśmy fajną, 34 - 36 stopni, jak dla mnie bajka, bo należę do ciepłolubnych. Wyspa warta zwiedzenia, tubylcy przyjaźni (mówię oczywiście o rodowitych Grekach a nie o napływowych nachalnych Albańczykach) a widoki zapierające dech. Chyba chciałabym tam jeszcze raz pojechać. Pozdrawiam i życzę innych, pięknych podróży.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Zakynthos. Byłam i mam bardzo dobre wspomnienia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoja wysypka to jest uczulenie na słońce klasyczne objawy.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...