środa, 2 lipca 2014

Ulubieńcy czerwca


Cześć :)
Dziś nastał ten moment, w którym to przedstawiam wam moich ulubieńców miesiąca. Jak zwykle nie jest ich sporo, ale są to produkty, które moim zdaniem wymagają zwrócenia na nie uwagi. Może nie są to produkty idealne, ale należą do grupy bardzo dobrych kosmetyków.


Zacznijmy może od delikatnego płynu micelarnego Tołpa botanic białe kwiaty. O produkcie tym pisałam stosunkowo niedawno, więc jeśli kogoś interesuje dosyć szczegółowy opis tego kosmetyku to zapraszam TUTAJ. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam się z tym micelem. Nie podrażnia on moich wrażliwych oczu, pięknie pachnie i tak samo pięknie zmywa makijaż. Doskonale radzi sobie z każdym kosmetykiem kolorowym, który posiadam w swojej kosmetyczce, ale wiadomo, że aby wszystko gładko zeszło trzeba odczekać kilka sekund z przyciśniętym do oka wacikiem. Niestety cena nie należy do najniższych, ale warto się nad nim zastanowić przy okazji promocji :)


Kolejny mój ulubieniec to top coat Insta-Dri Sally Hansen. Jestem tym produktem zachwycona! Nie dość, że przyspiesza wysychanie lakieru to jeszcze nadaje lakierowi tak piękny połysk, że nie jedna osoba pytała się mnie, czy mam na paznokciach hybrydy. Dodatkowo chroni lakier przed szybkim odpryskiwaniem i matowieniem, dzięki czemu lakier na naszych paznokciach może pozostać bez jakichkolwiek odprysków nawet do 14 dni! Kosmetyk ten jest całkiem wydajny i jak na razie nie widzę, aby zaczął mi gęstnieć. Zapłaciłam za niego 15zł w promocji, ale jego standardowa cena to około 30zł za 13,3ml. Mam nadzieję, że pozostanie ze mną co najmniej do końca tego roku :)


Ulubionym kolorem w czerwcu był koral od Sally Hansen. Lakier, który posiadam pochodzi z serii Xtreme Wear i jest w odcieniu nr 405 Caral Reef. Lakier ten stosowałam w połączeniu z przedstawionym powyżej top coat'em tej samej firmy. Niezbyt przyjemnie mi się go użytkowało ze względu na zbyt spore nabieranie lakieru na patyczek i pędzelek przez co część produktu spływała w trakcie malowania na pokryte już lakierem paznokcie o czym możecie przeczytać TUTAJ. Mimo wszystko lubię ten lakier za trwałość no i oczywiście za kolor. Jego cena to 14,99zł, a zakupić go można m.in. w Rossmann'ie.


Mój ulubieniec już od dłuższego czasu to puder prasowany Manhattan w odcieniu 1 Naturelle. Jak widać powoli zaczyna mi się kończyć, ale nie wiem czy zakupię go ponownie, ponieważ mam jeszcze trzy nowiutkie pudry innych firm i muszę je w końcu zacząć testować :) Kosmetyk ten pokochałam za długie matowienie mojej skóry, naturalny efekt na twarzy i wydajność. Puder posiada także puszek, który znajduj się w wysuwanej szufladce z tyłu opakowania. Niestety nie ma lusterka, co jest jedynym minusem tego produktu. Jeśli chcecie dowiedzieć się o tym pudrze dużo więcej to zapraszam TUTAJ na dłuższą recenzję.



Ostatni ulubieniec to tusz do rzęs Lovely Curling Pump Up Mascara. Muszę przyznać, że zakupiłam go z pewnym sceptycyzmem, ponieważ myślałam, że ta fala zachwycenia nim w blogosferze jest wywołana promocją firmy. Jednak, gdy nadarzyła się spora promocja w Rosmmann'ie postanowiłam zaryzykować i go zakupić, a że kosztował niewiele (4,60zł, a w cenie regularnej kosztuje jedynie 8,99zł) to tym bardziej zdecydowałam, że muszę go mieć (co mi tam najwyżej stracę niecałe 5zł :D). Tusz spisuje się naprawdę świetnie. Ładnie rozdziela moje rzęsy, pięknie wydłuża i delikatnie je podkręca oraz pogrubia. Niestety wygląda ładnie tylko przy jednej warstwie, ponieważ bardzo szybko wysycha, co powoduje, że nałożenie drugiej warstwy nie daje już takiego naturalnego efektu. Niemniej jednak dwie warstwy nie są aż takie straszne i są przeze mnie akceptowalne na oku jeśli tylko nałożę drugą warstwę od razu po nałożeniu pierwszej. Tusz ten nie odciska się na górnej powiece i nie osypuje, ma intensywny kolor czerni i przecudowną silikonową szczoteczkę, która nabiera odpowiednią ilość produktu, a także ładnie rozdziela rzęsy. Niestety trzeba uważać co by się nią nie dziabnąć w oko, bo boli po takim wypadku strasznie :P


A jak przedstawiają się wasi ulubieńcy? Znacie kosmetyki, które wam dzisiaj pokazałam? Jest wśród nich także jakiś wasz ulubieniec? Dajcie znać w komentarzach co myślicie o moich ulubieńcach, a jeśli interesujecie się choć trochę fotografią to dajcie mi proszę znać jaki aparat cyfrowy/lustrzankę warto zakupić, który mieściłby się w kwocie do 1500zł.

64 komentarze:

  1. zainteresowałaś mnie tym płynem micelarnym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten koral jest rzeczywiście świetny, do opalonej skory będzie mega :D Insta dri uwielbiam,ale niestety mi zgęstniał i nie wiem,czy kupować ponownie.. ja uwielbiam za to tą mgiełkę z Tołpy, jest świetna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełkę mam, ale czeka na użycie :) Mam nadzieję, że mi szybko Insta-Dri nie zgęstnieje :)

      Usuń
  3. Lubię tusz z Lovely, a na wysuszacz mam od dawna ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ostatni nabytek to utwardzacz do lakieru z Catrice. Obawiam się, że szybko zgęstnieje, ale przedłuża trwałość lakieru fajnie. Ale chętnie wypróbowałabym ten produkt Sally Hansen.

    OdpowiedzUsuń
  5. ten płyn micelarny wydaje się ceikawy

    OdpowiedzUsuń
  6. Tusz z Lovley to także mój ulubieniec o czym świadczy fakt, że niedawno kupiłam jego kolejne opakowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 9zł warto go zakupić ponownie :D

      Usuń
  7. Do 1500 to raczej słabiutkie lustrzanki, ale chyba canon 1100 d tyle kosztuje, ja zbieram na canon 600d, ale on 1899 najtaniej kosztuje niestety ;/ Tusz Lovely znam i kupuję non stop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droższego aparatu nie chcę, bo zbieram jeszcze na wakacje zagraniczne :)

      Usuń
    2. Droższego aparatu nie chcę, bo zbieram jeszcze na wakacje tegoroczne :)

      Usuń
  8. Tusz Lovely też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. koniecznie musze kupić ten tusz aby go przetestować, bo same pochlebne opinie na jego temat krążą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest- koniecznie go zakup, bo warto :)

      Usuń
  10. Puder z Manhattanu to również mój ulubieniec :) I nawet wybaczam mu, że nie ma lusterka w komplecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też muszę zrobić ulubieńcy miesiąca u siebie:)

    magiczna-moda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię kosmetyki Tołpy. A tusz aktualnie mam w użyciu i jest całkiem całkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tołpa ma naprawdę dobre produkty :)

      Usuń
  13. Strasznie spodobał mi się kolor tego lakieru! Tusz posiadam, szkoda, że szybko się kończy ale za tą cenę mogę mu to wybaczyc:]

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam ten tusz,jestem ciekawa jak sprawdzi się u mnie

    OdpowiedzUsuń
  15. używałam toniku białe kwiaty i również jestem nim zauroczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik mam, ale jeszcze go nie używałam

      Usuń
  16. Coral Reef to cudowny kolorek, ale powstrzymuję się przed jego zakupem bo mam już dosyć zbliżone do tego odcienia w swoim zbiorze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja właśnie dziś otwarłam mleczko do demakijażu z tej samej serii co micel i też jest świetne :D A Insta Dri niestety po jakimś czasie zaczął u mnie bąbelkować :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tusz Lovely i bardzo go lubię :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Mieć jeden lakier na paznokciach przez 14 dni to dla mnie nierealne marzenie. Chyba kupię ten top coat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie 14 dni bez odprysków to norma przy kilku lakierach :)

      Usuń
  20. Ja mam ten tusz i jestem zadowolona,że ko kupiłam.Masz rację trzeba uważać bo ja raz się zapatrzałam i tak się dotknęłam,że nie mogłam panować łez..;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tusz ten ma ostre silikonowe włoski :(

      Usuń
  21. Nie używałam żadnego z tych produktów ;)
    Zapraszam do mnie!

    Za każdy komentarz się odwdzięczam!
    http://szejkus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. piękny ten koral:) a tusz muszę wreszcie wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak!! ten tusz jest super!!! Reszty niestety nie miałam ale Lovely polecam i to za taka cene!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest naprawdę niska jak na tak dobry tusz do rzęs :)

      Usuń
  24. Muszę się skusić na Insta-Dri! Tusz Lovely szału nie robił aż takiego u mnie, ale jest niezły. Zaciekawiłaś mnie pudrem z Manhattanu

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja uwielbiam kosmetyki z Tołpy<3 www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety nic z tych kosmetyków nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  27. jestem bardzo ciekawa tego pudru, ale niestety w "moim" Rossmannie nie ma szafy manhattanu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że nie każdy Rossmann ma szafę Manhattanu, a szkoda :(

      Usuń
  28. Płyn micelarny miałam , i koniecznie z przymusem do niego wróce
    Teraz musze skonczyc z garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Garnierowski ponoć też jest dobry :)

      Usuń
  29. Lakiery z Sally Hansen - jak najbardziej na TAK! Ja swoimi jestem zachwycona. Czy to odżywka czy kolorek to ciągle pozytywnie mnie zaskakują. A pędzelek mi osobiście nie przeszkadza. Zresztą niedawno pisałam o lakierach Sally Hansen u siebie. Co do reszty Twoich ulubieńców to niestety nie miałam przyjemności korzystania z nich.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. piękny kolor lakieru :) jestem ciekawa jakby ten tusz sprawdził się u mnie, bo widzę, że wiele dziewczyn go chwali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go wypróbować, bo kosztuje tylko 9zł

      Usuń
  31. polubję na tego żółtka od wibo,ale zawsze tych tuszy u nas nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Muszę wypróbować ten top coat z Sally Hansen, tusz z Lovely też pojawił się w moich ulubieńcach,ale maja :) Mam ten puder z Manhattan, tylko że w kolorze transparentnym i również go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kuszą mnie ten lakiery z Sally Hansen :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lakier ma prześliczny kolor, zakochałam się ;) No a po taki puder z pewnością się kiedyś wybiorę, lubię produkty z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten top coat też chętnie zakupie na promocji :) A co do aparatu to niestety nie mam pojęcia :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Kiedyś szukałam dobrego top coatu i nie mogłam go znaleźć. W koncu skusiłam się na Essie good to go i był świetny! W między czasie dostałam od przyszłej szwagierki właśnie ten z Sally Hansen i jak się okazuje - jest super! :) Jeżeli dotrwa do końca i w ogóle nie zgęstnieje (tak jak essie) to będzie moim faworytem już do końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znów chce zakupić na próbę Essie, ale trochę cena mnie boli :(

      Usuń
  37. świetni ulubieńcy! :) + ten tusz jest naprawdę świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak dla mnie puder jest super, chociaż może nie idealny, bo trochę jednak widać go np. na bardziej wysuszonych elementach twarzy, ale myślę, że kupię go ponownie ; )

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...