poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Mój ABSOLUTNY HIT kosmetyczny- puder prasowany "Idealna cera" Avon'u


Witam was moje drogie czytelniczki :*
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić mój ABSOLUTNY HIT, znajdujący się w mojej kosmetyczce już od wielu miesięcy. Jest nim Avon'owski PUDER PRASOWANY "IDEALNA CERA" w odcieniu FAIR.






Opis producenta:
Niech ludzie zauważą ciebie, nie twój makijaż! Invisiblend to nowa, zgłoszona do opatentowania technologia dzięki której dopasowujące się pigmenty o różnych kształtach przepuszczają światło, dając cerze idealnie niewidoczne krycie i nieskazitelny wygląd pod każdym kątem. Jedwabista formuła idealnie stapia się ze skórą i utrwala podkład.








Plusy:
- nie tworzy efektu maski
- dopasowuje się do koloru skóry
- odcień Fair jest idealny dla osoby o bardzo jasnej i jasnej karnacji
- świetnie matuje
- trwały
- ładnie zakrywa drobne niedoskonałości
- daje efekt świeżej i aksamitnej cery
- można nakładać go puszkiem dołączonym do opakowania, jak i pędzlem
- nie ciemnieje na twarzy
- nie wysusza skóry
- jest bezzapachowy
- wydajny
- ma eleganckie opakowanie z lusterkiem
- nie uczula/ nie podrażnia
- cena: często w katalogu jest za 24,99zł, jednak czasami można go zakupić taniej

Minusy:
- podkreśla suche skórki






Nakładam ten kosmetyk pędzlem, aby wykończyć makijaż, jednak do poprawek używam puszka.
Nie zamienię tego produktu na żaden inny puder prasowany. Miałam już wiele kosmetyków różnych firm m.in. Stay Matte Rimmel'a, czy Skin Match Astor'a, jednak ten produkt to mój absolutny ulubieniec.
Zużyłam już 4 opakowania, teraz kończę 5. i nie rozstanę się z nim, ponieważ jestem w tym kosmetyku bezgranicznie zakochana :D
Nie tylko dla mnie jest on Kosmetykiem Wszech Czasów, ale również dla większości Wiazażanek. Świadczy o tym fakt, iż na 26 opinii dla 18 osób jest HITEM, a jego ocena to 4.31/5 :)
Z całego serca polecam wam ten właśnie puder prasowany! <3
Może jednak nie wszystkie produkty Avonu to przeciętne kosmetyki :)


Moja ogólna ocena: 5/5

LINK: Opinie na Wizażu

piątek, 5 kwietnia 2013

Recenzja mascary Maybelline Colossal Volum' Express


Hej :)
Dzisiejszego popołudnia przygotowałam dla was recenzję większości z was znanej mascary Colossal Volum` Express 100% Black od Maybelline.
Skusiłam się na niego tylko z powodu promocyjnej ceny- 9,99zł :) Jak za dychę to można ten tusz przetestować, ba nawet trzeba!!! Posiadam go już 3 miesiące.







Opis produktu:
Ekstremalnie czarny, pogrubiający rzęsy tusz! Daje natychmiastowy efekt bez widocznych grudek! Rzęsy są niewiarygodnie pogrubione oraz spektakularnie czarne. Posiada dużą szczoteczkę ułatwiającą aplikację. Nie kruszy się.

Kolagen i ekstremalnie gruba szczoteczka- to połączenie ma zapewnić rzęsom aż siedmiokrotne powiększenie. Teraz nowa odsłona tuszu: wersja 100% Black dla maksymalnie czarnego koloru rzęs.






Plusy:
- nie wysycha
- ma grubą szczoteczkę
- nie kruszy się w ciągu dnia
- rzęsy są intensywnie czarne, ale nie widzę jakiejś sporej różnicy w porównaniu z innymi tuszami
- nie uczula/ nie podrażnia 
- nieco wydłuża rzęsy 
- ma przyjemną konsystencję
- wydajny!
- łatwo można go zmyć np. płynem micelarnym
- zapach zbliżony do większości tuszy
- ma ładne opakowanie
- dostępność  









Minusy:
- nie pogrubia rzęs- na pewno nie 7-krotnie, a wręcz je skleja
- cena regularna (około 25-30zł)
- szybko się rozmazuje (jednak nie jest to tusz wodoodporny, więc nie oczekuję mega trwałości np. w deszczową pogodę)
- po kilku godzinach pozostawia ciemne ślady pod oczami
- pozostawia grudki (co widać na zdjęciu)
- nie rozczesuje dobrze rzęs







Jak dla mnie jest to najzwyklejszy tusz do rzęs, który z rzęsami nie robi nic nadzwyczajnego. Miałam bardziej pogrubiające i tańsze tusze, które potrafiły stworzyć efekt "wachlarzyka", dzięki idealnie rozdzielonym rzęsom. Cienię w nim jednak dwie rzeczy: to, że szybko nie wysycha oraz to, że się nie kruszy. Za cenę regularną raczej bym go nie kupiła. 
Jeśli macie możliwość wypróbowania tego tuszu do rzęs za niską cenę to polecam. Może dla którejś z was będzie KWC :)


Moja ogólna ocena: 4-/5

LINK: Opinie na Wizażu 

wtorek, 2 kwietnia 2013

Denko: luty i marzec


Hej :)
Mam nadzieję, że święta spędziliście radośnie mimo marcowej śnieżycy.
Dzisiaj prezentuję wam denko z ostatnich dwóch miesięcy. Zapraszam :)

Moje hity kosmetyczne zaznaczyłam pogrubioną czcionką.






Od lewej strony:
- puder brązujący w pędzlu "Arabian Glow" Avon: był zapomniany w mojej kosmetyczce i dopiero od początku roku zaczęłam go używać. Mówiąc szczerze opakowanie beznadziejne! Pędzelkiem z opakowania się tego nie nałoży! Trzeba kosmetyk przesypać do jakiegoś pojemniczka i nakładać własnym pędzelkiem do brązera. Sam kosmetyk dość fajnie wysmukla twarz, jest wydajny, długo utrzymuje się na skórze. Polecam do stosowania latem, gdy ma się opaleniznę :) Z tego co wiem Avon ten produkt prawdopodobnie wycofał, można go zakupić czasami w ofercie netto.

- puder prasowany "Ostatni Akcent" Color Trend Avon: Recenzja TUTAJ. Jak dla mnie zbyt pomarańczowy. Na początku go lubiłam, pod koniec używania znienawidziłam. Już nie kupię go ponownie

- tusz do rzęs "Super FULL" Avon: może być, nie jest jakiś tragiczny, ale wolę inne Avon'owskie tusze. Całkiem fajnie pogrubia rzęsy, nie sklejając ich.






Od lewej:
- olej rycynowy: chyba każdej znany :) Dodaję go do maseczki do włosów razem z żółtkiem i naftą kosmetyczną. Polecam zakupić większe opakowanie, bo mała buteleczka cenowo się nie opłaca.

- śródziemnomorski peeling do ciała "Planet Spa" Avon: Recenzja TUTAJ. Bardzo lubiany przeze mnie peeling. Niestety Avon podobno go wycofał ;/

- szampon Bambino: Recenzja TUTAJ. Używam go do mycia pędzelków, bo nie lubię mało pieniących się szamponów. Wiem, że piana wytwarza się dzięki SLS-om, ale mówiąc szczerze SLS'y są i tak w większości szamponów- nawet w tym.

- nafta kosmetyczna z witaminami A i E: zna ją każda z was i pewnie tak jak ja używacie ją do maseczek na włosy.

- oczyszczający płyn do mycia ciała przeciw wypryskom z 2% kwasem salicylowym "Clearskin" Avon: używałam jako żel pod prysznic. Nie pomógł mi w zwalczeniu wyprysków, ot taki zwykły żel pod prysznic tyle, że nieco śmierdzi. Nie polecam.






Od lewej:
- hydrolat z kwiatów pomarańczy gorzkiej ze strony ZSK: używałam wieczorem do przecierania twarzy po demakijażu. Bardzo fajny produkt. Stan cery po dłuższym używaniu wyraźnie mi się poprawił, jednak po wyschnięciu skóra była nieco ściągnięta. Jako, że codziennie stosuję krem na noc, to mi to nie przeszkadzało. Mimo wszystko polecam :)

- antyperspirant REXONA Sexy: zapach bardzo lubię, a antyperspiranty Rexona kocham i zawsze jakiś mam w swoim kosmetycznym przyborniku.

- woda perfumowana TODAY Tomorrow Always Avon: Recenzja TUTAJ. Uwielbiam ten zapach! To już mój kolejny flakonik i znów go zakupiłam! Zapach długo utrzymuje się na skórze, a cena, jak za taką trwałość, jest dość niska, bo około 70zł na promocji lub na Allegro jeszcze taniej ;)






Od góry:
- mus do ciała "Masło Shea i Trufla Czekoladowa" Avon: Recenzja TUTAJ. Kocham ten zapach, ale nie lubię tej silikonowej? powłoki po nałożeniu. Mus lekko bązuje ciało, więc trzeba go równomiernie nałożyć i poczekać z ubraniem się do wchłonięcia kosmetyku.

- aloesowy krem do rąk z witaminami A i E Dr GREHEN: tani (około 2,50zł), jednak konsystencja tragiczna (strasznie wodnity). Zapach ma dosyć oryginalny, nie wiem jednak, czy jest to zapach aloesu. Ze względu na konsystencję raczej nie kupię go ponownie.

- serum antycellulitowe 4D Eveline: nie wierzę już w tego typu kosmetyki na cellulit. Nie polecam do stosowania w zimie, ponieważ  wywołuje uczucie zimna w miejscu, gdzie serum zostało rozprowadzone. Nie kupię go już ponownie.

- lawendowy krem do stóp Avon: Recenzja TUTAJ. Fajny produkt, bardzo lubię serię Foot Works. Avon ma fajne kosmetyki do stóp za dość niską cenę :)

- krem do cery suchej i bardzo suchej na dzień i na noc "Czarna Oliwka" Bielenda: Recenzja TUTAJ. Tani, fajny i polski produkt o całkiem przyjemnym zapachu :)



A wy znacie któryś z tych produktów? Może jest wśród nich wasz ulubieniec? :)

piątek, 29 marca 2013

Wesołego Alleluja! + Nowy wygląd bloga :)


Cześć :)
W dzisiejszym poście chciałabym złożyć wam życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych oraz chciałabym pochwalić się nowym (jak już mam nadzieję zauważyliście) wyglądem bloga i komuś z tej okazji podziękować :)






A teraz przedstawiam wam stary wygląd bloga:






Wprowadziłam kilka zmian i umieściłam graficzny nagłówek, który wykonała dla mnie Karolina za co jej OGROMNIE dziękuję :) Wysłała mi ona kilka propozycji głównego baneru i wybrałam ten :) Podoba się wam?
A to blog Karoliny ---->  pasjekaroliny.blogspot.com


Co sądzicie o nowym wyglądzie bloga? :) Podoba się wam bardziej niż poprzedni? Zmieniłybyście coś?
I pytanie: wiecie może jak dodać menu pod nagłówkiem? :)

wtorek, 26 marca 2013

Nawilżająca 2 - fazowa oliwka do demakijażu oczu i ust "Czarna Oliwka"- lepsza niż płyn micelarny?


Witam was serdecznie :)
Dzisiaj chciałabym wam opisać moje doświadczenia związane z używaniem nawilżającej dwufazowej oliwki do demakijażu oczu i ust "Czarna Oliwka" firmy Bielenda.
Otóż dostałam ją od mojego taty na gwiazdkę, w komplecie z innymi kosmetykami Bielendy.







Opis producenta:

Produkt 

Delikatna a równocześnie wyjątkowo skuteczna oliwka do demakijażu nawet bardzo wrażliwych oczu. Bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe.

BEZ ALERGENÓW.
Pojemność: 125 ml

Działanie

Dzięki specjalnej 2-fazowej formule szybko i skutecznie usuwa również MAKIJAŻ WODOODPORNY. Bogactwo składników aktywnych nawilża, aktywnie regeneruje i działa przeciwzmarszczkowo na skórę wokół oczu, zapobiega przesuszeniu i powstawaniu zmarszczek. Łagodzi podrażnienia. Nie pozostawia tłustej warstwy.

Efekt

Czysta, nawilżona skóra, bez podrażnień.

Stosowanie

Wstrząsnąć do uzyskania jednolitej konsystencji, zwilżyć wacik płynem i delikatnie zmyć makijaż oczu.






Plusy:

- nie podrażnia oczu
- nie powoduje "mgły" po przetarciu oczu 
- skutecznie usuwa cały makijaż (nie wiem jak sprawdza się w przypadku makijażu wodoodpornego, bo takiego nie wykonuję)
- nie rozmazuje po całej twarzy reszty makijażu
- nie szczypie po dostaniu się do oczu
- cena (około 8-9zł za 125ml)
- nie wysusza skóry
- dosyć wydajna
- bezzapachowa (wyczuwam jednak bardzo delikatny zapach, który znika zaraz po zmoczeniu wacika)
- polski producent, a naszych trzeba wspierać :P  


Minusy:
- pozostawia tłustą warstwę, która wchłania się po czasie lub znika szybciej po przemyciu twarzy wodą i wysuszeniu jej ręcznikiem :D (to jest normalne w przypadku oliwki, ale osobiście mnie ta warstwa irytuje)
- opakowanie ma za duży otwór, przez który może się nam wylać za wiele kosmetyku
- dostępność (niestety w mojej miejscowości jest tylko w dwóch drogeriach) 






Fajny kosmetyk z wieloma plusami, który warto wypróbować, jeśli ktoś lubi zmywać czymś tłustym makijaż. Z powodu tej właśnie tłustej warstwy, która naprawdę mnie denerwuje, nie kupie tej oliwki, ani żadnej innej, która będzie do stosowania w celu demakijażu. Wolę płyny micelarne i ewentualnie mleczko różane z Garniera i na tych produktach do demakijażu poprzestanę :D

Moja ogólna ocena: 4-/5

LINK: Opinie na Wizażu  


Zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu organizowanym przez April's Station


 

niedziela, 24 marca 2013

Mleko do kąpieli PIWONIA "The Secret Soap Store"- czy rzeczywiście takie świetne, jak reszta kosmetyków tej firmy?


Cześć :)
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją mleka do kąpieli o zapachu Piwonii "The Secret Soap Store", które otrzymałam od firmy JM Spa & Wellness w ramach współpracy.






Opis producenta:

Naturalne mleko do kąpieli z dodatkiem mleka koziego:
  • doskonale oczyszcza, nawilża i odżywia skórę,
  • proteiny zawarte w mleku ze względu na swe właściwości pielęgnacyjne, dobroczynnie wpływają na kolagen w skórze, opóźniając jej efekt starzenia,
  • mleko jest źródłem wysokowartościowych białek oraz kwasów tłuszczowych w tym tzw. niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych,
  • zawiera witaminy A, D, E rozpuszczalne w tłuszczach, oraz B1, B2, B6, B12, PP, C rozpuszczalne w wodzie,
  • regularnie stosowane sprawia, że skóra staje się coraz bardziej jedwabista i utrzymuje elastyczność przez długi czas.
  • kąpiel z dodatkiem mleka przenosi do świata zmysłów, pielęgnuje skórę o czym wiedziała już Kleopatra, a dzięki dobroczynnym składnikom pozostawia ją miękką i przyjemną w dotyku.
Wszystkie kosmetyki produkowane przez Scandia Cosmetics SA są wytwarzane według naszych pomysłów, własnych receptur. Produkt przebadany dermatologicznie, ekologiczny, nie testowany na zwierzętach, nie zawiera organizmów modyfikowanych genetycznie.






Składniki (INCI):
Sodium Chloride, Sodium Lauryl Sulfate, Cow Milk, Parfum, Goat Milk, Paeonia Officinalis, Titanium Dioxide, Hydrophilic Fumed Silica, Sodium Benzoate.



Sposób użycia:
Do wanny pod strumień ciepłej wody wsypać zawartość butelki. Chronić okolice oczu.






Przyznam szczerze, że uwielbiam tego typu umilacze do kąpieli, a ten produkt jest idealny, aby relaksować się w wannie przez kilkanaście minut :) Z tego powodu wsypałam do pierwszej kąpieli 1/4 zawartości buteleczki (do testów otrzymałam opakowanie 100g).


Plusy:
- delikatny, przyjemny, nie chemiczny zapach Piwonii, którym pachnie woda oraz cała łazienka
- drobny, mleczny proszek zawierający w sobie płatki Piwonii
- przy wsypaniu go pod strumień bieżącej wody wytwarza się delikatna piana
- woda barwi się na lekko mleczny kolor
- po wsypaniu proszku do wody płatki Piwonii osadzają się na dnie wanny (na szczęście nie przyklejają się do skóry)
- po kąpieli skóra jest miękka i delikatna w dotyku
- ja posiadam opakowanie w formie plastykowej buteleczki, na której znajduje się prosta etykieta z napisem w kolorze płatków Piwonii. Można jednak nabyć ten produkt w wersji szklanej (i takie opakowanie dostaniemy przy zakupie tego mleka na stornie internetowej sklepu JM Spa & Wellness: link poniżej)


Plus/ Minus:
- wydajność (aby piany było więcej, a kolor wody był bardziej mleczny (patrz: zdjęcia poniżej) należy wsypać więcej niż 1/4 zawartości opakowania)
- cena (100g kosztuje aktualnie 8,90zł na stronie sklepu internetowego JM Spa & Wellness: link do strony internetowej poniżej). Jeśli 100g wykorzystamy 4 razy to cena jest jak najbardziej do przyjęcia. Jeśli jednak wsypiemy do wanny całą zawartość opakowania to dla mnie cena 8,90zł za jedną kąpiel jest nieco za wysoka.


Minusy:
- ewidentnych minusów nie zauważyłam :D
















Aktualnie jestem po zużyciu 3/4 zawartości opakowania, więc opakowanie 100g starczyło mi na 4 kąpiele :)
Mleko do kąpieli o zapachu Piwonii to idealny, luksusowy produkt do kąpieli, pozwalający nam na chwile relaksu w domowym SPA :)


Moja ogólna ocena: 4+/5


Zapraszam do zapoznania się z ofertą sklepu internetowego oraz do odwiedzenia ich adresu firmowego. Linki znajdziecie poniżej ;)



 link do sklepu internetowego


oraz do ich adresu firmowego


środa, 20 marca 2013

Makijaż paletką Misslyn- Simple Purple


Cześć :)
Dzisiaj obiecany makijaż wykonany paletką Misslyn "Simple Purple" :) Tutaj możecie znaleźć recenzję tej paletki KLIK








LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...