piątek, 30 maja 2014

Pustaki kwietniowo-majowe


Cześć :)
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić moje pustaki, czyli produkty zużyte w kwietniu i maju. Kolorówki jak zwykle mam mało, ale to dlatego, że pewne kosmetyki są nie do zdarcia i pewnie będę je użytkowała jeszcze przez dłuuugi czas :D


Nie przedłużając przejdźmy do opisu poszczególnych kosmetyków. Zacznijmy od kategorii WŁOSY.
W tej kategorii zużyłam 6 produktów, a są to:


- szampon do włosów farbowanych "Wyrazisty Kolor" Timotei z różą z Jerycha 250ml: szampon dobrze się pienił, ładnie oczyszczał włosy i ich nie wysuszał, a pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że je troszeczkę nawilżał. Włosy ładnie po nim pachniały, nie były jakoś bardzo splątane.

- szampon nadający blask Nivea Diamond Gloss 250ml: muszę przyznać, że to był mój ulubiony szampon w ostatnim czasie. Dobrze oczyszczał włosy, nie plątał ich, bardzo dobrze się pienił. Włosy po jego użyciu były miękkie, gładkie i nawet delikatnie błyszczące. Wprawdzie nie był to efekt jak z reklamy, ale był to efekt zadowalający dla mnie. Zapach średnio mnie urzekł, ale wybaczam mu to ze względu na działanie.

- odżywka Oriflame do włosów suchych i zniszczonych pszenica i kokos 250ml: na początku bardzo ją lubiłam, potem odstawiłam ją w kąt po czym ponownie do niej wróciłam. Może nie była moim ulubieńcem, ale sprawdzała się bardzo dobrze. Włosy po jej użyciu były gładkie, miękkie i pachnące. Niestety w małym stopniu zapobiegała plątaniu się włosów.

- olejek do włosów stymulujący wzrost Agafii 250ml: to jest hit! Dzięki temu olejkowi moje włosy zaczęły rosnąć dwa razy szybciej. Nie podobały mi się w nim jednak nasiona zawarte w plastykowej rurce, które niestety zniechęcały do użytkowania tego produktu. Jednak ze względu na przyspieszenie porostu moich włosów wszystko mu wybaczam. Jeśli chcecie dowiedzieć się o nim więcej to zapraszam TUTAJ na dłuższą recenzję.

- Milargan Argan Hemp Oil Mila, czyli eliksir do odżywiania i stylizacji włosów z olejkiem arganowym 30ml: to była moja kolejna buteleczka i myślę, że kiedyś wrócę do tego olejku, bo jest naprawdę dobry. Niestety ciężko dostać go stacjonarnie, a poza tym nie należy on do najtańszych. Teraz jestem zauroczona olejkiem L'Oreala, więc na razie kolejnej buteleczki nie kupię. TUTAJ możecie przeczytać o nim więcej.

- farba do włosów Marion w odcieniu burgundu: nie, nie, nie! Tragedia! Moje włosy po tej farbie były okropne. Suche i puszące się przez długi czas, a kolor który wyszedł mi na włosach ani trochę nie przypominał burgundu.


Z kategorii TWARZ zużyłam:

- woda kwiatowa z kwiatów oczaru e-naturalne.pl 100g: niestety nie zbyt przypał mi do gustu ten kosmetyk. Moja twarz po jego użyciu była ściągnięta co bardzo mi przeszkadzało. Kosmetyk ten miał działać antyseptycznie, ale takowego działania nie zauważyłam. TUTAJ możecie przeczytać o nim więcej.

- Bioderma Sebium H2O płyn micelarny 100ml: bardzo dobrze radził sobie z każdym kosmetykiem. Tusz rozpuszczał w szybkim tempie i gdyby nie ta cena to kupiłabym dużą butlę. Muszę przyznać, że był to jeden z najlepszych miceli jakie miałam okazję używać.

- krem do twarz HydraIn2 Dermedic 50ml: to było moje kolejne opakowanie i chyba ostatnie. Nie wiem, czy moja skóra przyzwyczaiła się już do tego produktu, ale przestała być tak dobrze nawilżona jak poprzednio, więc ponownie nie kupię tego kremu. TUTAJ możecie przeczytać o nim więcej.

- Gerovital Plant płyn do demakijażu oczu i ust 100ml: średniawy kosmetyk. Nie podrażnił moich oczu co jest ogromnym plusem, ale niestety nie radził sobie ze zmyciem tuszu do rzęs. Wszystko inne zmywał dobrze, ale tusz był dla niego nie do pokonania (chyba, że tarło się oczy to wtedy schodził). Niestety cena i działanie nie zachęciły mnie do ponownego zakupu. TUTAJ możecie przeczytać o nim więcej.

- masło z Avocado e-naturalne.pl 15g: bardzo dobre masło, które stosowałam na noc na twarz. Pięknie nawilżało moją skórę, dzięki czemu moja twarz była rano miękka i gładka. Masełko nie zapchało mnie, ani nie podrażniło, przez co zastanawiam się nad zakupem kolejnego opakowania.


Kategoria DŁONIE, PAZNOKCIE I CIAŁO. W tej kategorii zużyłam:

- zmywacz do paznokci Isana Nagellack zielony 250ml: dla mnie zmywacz całkiem dobry. Nie śmierdzi jak inne z acetonem, dobrze zmywa lakiery, ale z piaskami sobie nie bardzo radzi. Jednak cena zachęca mnie do ponownego zakupu.

- lakier do paznokci Avon 12ml odcień Lemon Sugar: kolorek przepiękny, ale niestety lakier zaczął gęstnieć w ekspresowym tempie, więc ponownie lakierów z tej serii nie kupię.

- lakier do paznokci Gel Like Wibo od The Oleskaaa 8,5ml: kolor cudowny, zakochałam się w nim na kilka tygodni, a potem niestety musiał iść do wyrzucenia, bo wykończyłam całe opakowanie :D

- Seche Vite nabłyszczacz i przyspieszacz wysychania lakieru 3,6ml: bardzo fajny top coat, nie zgęstniał mi (może dlatego, że ma małą pojemność), pięknie nabłyszczał paznokcie i przyspieszał wysychanie lakieru. Niestety ciężki do zdobycia stacjonarnie. Ostatnio jednak zakochałam się w top coat'cie Sally Hansen i przy nim na razie pozostanę. TUTAJ możecie przeczytać o nim więcej.

- antyperspirant Rexona Clear Aqua 250ml: uwielbiam te antyperspiranty i nie zamienię je na żadne inne! To już moje chyba setne opakowanie i nadal je kocham <3

 - krem do rąk Mythos z oliwą i zieloną herbatą 100ml: przyznam szczerze, że dawno nie miałam tak dobrego kremu do rąk. Pięknie nawilżał i odżywiał przesuszoną skórę dłoni i wchłaniał się niesamowicie szybko nie pozostawiając po sobie śladu w postaci tłustego filmu. Niestety cena jest wysoka jak na krem do rąk, więc nie wiem czy skuszę się na niego ponownie. TUTAJ możecie przeczytać o nim więcej.

- próbeczki: wzmacniająca odżywka nadająca połysk (pozostałość po jakiejś farbie), maska do twarzy Natura Siberica, krem pod oczy Macrovita.


- płatki kosmetyczne Life zużyte w setkach :D Na zdjęciu tylko jedno opakowanie, ale zużyłam aż 3. Są to tanie płatki, które nie rozwarstwiają się tak szybko jak inne w tej samej kategorii cenowej.

- podkład AffiniMat Maybelline 30ml: niestety podkład nie przypadł mi do gustu. Stosowałam go tylko wtedy kiedy miałam na twarzy małą ilość wyprysków i przebarwień. Nie polecam wam go chyba, że chcecie lekki podkład, od którego będziecie wymagać tylko średniego krycia. TUTAJ możecie przeczytać o nim więcej.

- tusz do rzęs Max: tusz ten dostałam od koleżanki z Holandii i powiem wam szczerze, że na początku sprawował się nieźle, ale bardzo szybko zgęstniał i zaczął tworzyć grudki. Mam nadzieję, że ponownie go od niej nie dostanę :P

Tak oto prezentują się moje kwietniowo-majowe pustaki. Jest wśród nich jakiś produkt, który pokochałyście, bądź znienawidziłyście go totalnie? Jak u was ze zużyciami? Macie spore denko, czy tak jak ja nie za duże jak na dwa miesiące?

49 komentarzy:

  1. Mam szampon z Timotei, tylko inną wersję i póki co jestem zadowolona :) Dość dawno używałam kremu Dermedic, ale był dla mnie trochę za ciężki, natomiast w zimie myślę, że bym do niego powróciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Na lato jest za ciężki :)

      Usuń
  2. Sporo tego nazbierałaś Asiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wykańczam wszystko co zbliża się do denka :D

      Usuń
  3. spore denko :) jestem ciekawa tego kremu dermedic :)
    zmywacz to mój ulubieniec :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. sporo tego. Krem z Dermedic też mam, ale czeka na użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Timotei uwielbiam za zapach, Nivea również. Odżywki z Oriflame nie używałam, ale wiem jak pachnie.
    Zmywacz z ISANA kiedyś mi pasował, teraz przesusza mi skórki wokół paznokci i szybko się kończu.Reszty nie było mi dane używać. :) Gratuluje denka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie wysuszył skórek :) Może dlatego, że mało kiedy paznokcie maluję, a więc mało kiedy zmywam z nich lakier :D

      Usuń
  6. Z Twoich denkowiczków nie miałam jeszcze nic, ale wszystko przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję zużyć, lubię ten zmywacz z Isany i szampon z Nivei :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie także bardzo dobrze się sprawdzał ten szampon z Timotei :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem do rąk z Mythos baaardzo mnie ciekawi no i olejek od Babuszki Agafii, skoro włosy po nim rosną to muszę go mieć ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale tego zużyłaś... :-) Koniecznie muszę się bliżej przyjrzeć olejkowi Agafii :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go przetestować na swojej głowie :)

      Usuń
  11. mam ten krem z Dermedic i nie przepadam za nim....myślałam, że będzie lepszy jak za taką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kosztował 10zł, więc sporo od niego nie wymagałam :P

      Usuń
  12. Bardzo fajne denko. Miałam szampon Nivea ale nie byłam nim zachwycona. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo tego !! Mi dopiero pierwszy razu dało się zużyć lakier do pazurków ! :D hah
    Pare produktów mnie zaciekawiło, lecę poczytaco nich ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi chyba też pierwszy raz w życiu udało się zużyć lakier całkowicie :D

      Usuń
  14. AffiniMat akurat u mnie się sprawdził, natomiast strasznie się zawiodłam na szamponie z Nivea..

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba się skuszę na szampon Nivea, skoro tak zachwalasz.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawi mnie ta odżywka z Oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zmywacz z Isany to stały punkt zarówno moich zakupów jak i denek.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też bardzo lubię szampon Nivei, chociaż używam go raczej sporadycznie - gdy podbieram teściowej :D
    Olejek stymulujący włosy interesował mnie bardzo, ale postanowiłam najpierw wypróbować serum na porost włosów w postaci mgiełki od babci Agafii. Stosuje na razie tydzień, ale chyba coś ruszyło, chociaż na razie to raczej siła sugestii.
    Masło z awokado jest świetne, jak dla mnie nawet dużo lepsze od masła shea. Nie cuchnie, lepiej się rozprowadza, działanie bardzo podobne. Oprócz twarzy stosowałam go również na końcówki, nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała. Świetne jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Masełko z Avocado jest lepsze niż masełko shea :)

      Usuń
  19. Wcześniej używałam cały czas szamponów Timotei , ale teraz je zmieniłam ; )) . Sporawe denko ;] .

    OdpowiedzUsuń
  20. Duuże denko, gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam szampon z Timotei, ale niestety zrobił mi na włosach krzywdę, więc go odstawiłam, a produkt zużyłam do mycia pędzli ;)
    Mnie się w ciągu dwoch ostatnich miesięcy uzbierało spore denko! Muszę wygospodarować więcej czasu, żeby porobić foty i to wszystko opisać ;) a teraz w sesji może być z tym ciężko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zużywam niesprawdzone szampony do mycia pędzli, bo żal mi ich wyrzucać :)

      Usuń
  22. Super czystki sobie zrobiłaś ;) teraz trzeba zapełnić miejsce nowościami ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. tez wykończyłam ten podkład z maybelline i też mnie niestety nie zachwycił, czasem miał tendencje do robienia smug po 3 godzinach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie smugi były czasami od razu. Raz rozprowadzał się dobrze, a raz nie

      Usuń
  24. Ostatnio się właśnie zastanawiałam nad tym olejkiem Agafii, ale teraz widzę, że muszę go mieć :))

    OdpowiedzUsuń
  25. sporo :) jestem pod wrażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kusisz olejkiem Agafii. Zastanawiam się tylko, czy potrafiłabym być wystarczająco systematyczna, żeby coś z tego wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak bardzo chcę mieć długie włosy, że zrobię wszystko żeby tylko chociaż troszeczkę szybciej rosły :D

      Usuń
  27. Bardzo duże denko :) aż miło poczytać

    OdpowiedzUsuń
  28. Dużo słyszałam właśnie na temat Biodermy i mam wielką ochotę wypróbować ten micel ale właśnie cena powala ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluj na promocję :) Czasami można ją zakupić w naprawdę dobrej cenie :)

      Usuń
  29. ja jeszcze zbieram :) w kolejnym miesiącu będzie ich już całkiem sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. widzę mój ulubiony zmywacz :)
    gratuluję zużycia całego lakieru do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  31. E tam, zużycie całkiem niezłe ;) już nie pamiętam kiedy ostatnio sama coś wykończyłam. Co się zbliżam dna to wyjeżdżam, a resztek nie ma senu zabierać ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zakochałam się w nazwie 'pustaki' :D
    Zmywacz z Isany swego czasu uwielbiałam, ale od dłuższego czasu kupuję różowy z Essence, który podpasował mi bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupię go jak tylko wykończę kolejną Isanę, która czeka w kolejce :)

      Usuń
  33. fajne denko :D
    wykonczylas caly lakier? zazdroszcze, ja jeszcze nigdy czegos takiego nie osiagnelam haha :) widac, ze musial Ci bardzo przypaść do gustu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się tak zakochałam w tym kolorze, że zużyłam cały lakier :D

      Usuń
  34. Maseczka Senne Marzenie moja ulubiona :) Odżywia skórę i nadaje jej świeży i zdrowy wygląd. Poprawia koloryt i wygładza, a wszystko to robi kiedy spie...

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...