czwartek, 14 sierpnia 2014

Tołpa: orzeźwiający peeling-maska, czyli kosmetyk o zapachu orientu


Hej!
Dziś przychodzę do was z recenzją kosmetyku, który przeniesie was do świata SPA, przepełnionego zapachami orientu. Produkt ten przeznaczony jest głównie dla użytkowniczek prysznica, ale posiadaczki wanny również mogłyby go używać. Mowa o orzeźwiającym peelingu-masce z serii SPA ECO Vitality.



Główną zaletą tego produktu jest zapach. Orientalny, nieco kadzidełkowy, aczkolwiek orzeźwiający. Najbardziej wyczuwalne są w nim cytrusy, następnie werbena i paczuli. W opakowaniu zapach jest ostry i duszący- nie każdy go polubi. Na skórze natomiast łagodnieje. Nawet po zmyciu produktu z ciała zapach będzie na nim wyczuwalny jeszcze przez długi czas. Nie wspomnę już o łazience, która przemieni się buddyjską świątynię na co najmniej kilka godzin.
Konsystencja produktu jest bardzo gęsta i zbita, nie ma jednak problemu z wydobyciem jej z opakowania. Masa zawiera w sobie drobinki, które mają podczas rozsmarowywania delikatnie peelingować nasze ciało. Drobinkami tymi jest sól morska oraz piasek wulkaniczny. Niestety fani mocnego zdzierania będą tym kosmetykiem zawiedzeni. 
Podczas rozsmarowywania maski na ciele zaczyna się ona pod wpływem ciepła robić biała i kremowa. Samo wcieranie maski w ciało powinno odbywać się zgodnie z kierunkiem przepływu limfy, czyli od stóp w górę, a podczas tego procesu odczujemy delikatne ciepło wytwarzane przez proces wsmarowywania. Po użyciu tego produktu skóra jest miękka, gładka, jędrna i pachnąca. Mimo wszystko niezbyt często stosuję ten kosmetyk, ponieważ mało kiedy chce mi się stać pod prysznicem 5 min dłużej niż zazwyczaj, a samo wsmarowywanie produktu w skórę jest dla mnie trochę męczące. Na szczęście po takim zabiegu nie trzeba wsmarowywać w ciało balsamu, czy masła, ponieważ skóra jest dobrze nawilżona.


Jak widać opakowanie to malutki słoiczek mieszczący w sobie 250ml produktu. Podoba mi się estetyka opakowania, jak i zestawienie kolorystyczne nadruku z kolorem peelingo-maski. Cena tego kosmetyku to około 40zł, więc sporo jak na taki "bajer" do kąpieli. Plusem natomiast jest wydajność, ponieważ zużyłam połowę opakowania podczas 5 rytuałów, czyli jeden taki słoiczek powinien mi wystarczyć na 10 użyć. Zdecydowaną zaletą tego kosmetyku jest także dobry skład, którego dwoma pierwszymi składnikami są gliceryna i sól morska. W składzie znajdziemy także piasek wulkaniczny, olejek tamanu i olejek camelina, masło babassu, a także olejki eteryczne z werbeny, limonki, cytryny i paczuli.

Podsumowując: mimo, iż kosmetyk ten ma przepiękny zapach, dobry skład i działanie to raczej ponownie po niego nie sięgnę, ponieważ nie lubię kosmetyków, które wymagają ode mnie długiego rozsmarowywania ich na ciele. Jak sobie pomyślę, że czeka mnie kolejne smarowanko po prysznicu to odechciewa mi się już całkowicie używać tej peelingo-maski. Używam jej tylko wtedy, kiedy rozpiera mnie energia albo kiedy mam dzień wolny i chęci żeby ją na sobie zastosować.

A wy znacie ten kosmetyk? Jaki jest wasz ulubieniec z firmy Tołpa? :)

Moja ogólna ocena: 4-/5

33 komentarze:

  1. Mi z tołpa trochę nie po drodze, pare razy mnie zawiodła. Choć ostatnio miałam fajna maseczkę, chyba futuris

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jeszcze z topoły nic nie miałam, może najwyższy czas to nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego produktu,ale jeśli trzeba długo wsmarowywać to nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też wolę kosmetyki, które szybko się wchłaniają. z Tołpa mialam serum na cellulit, które dobrze działało gdy je używałam, później wszystko wróciło.

    OdpowiedzUsuń
  5. NIe znam tego kosmetyku... mnie też odstraszyła ta aplikacja ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam nic z tej firmy ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię ten peeling, ale faktycznie zapach jest mocno specyficzny :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się polubiłam z tym produktem, chociaż zapach mnie czasem męczy. Moim ulubieńcem Tołpy jest serum liftingujące :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam właśnie ta maskę i żal pod prysznic, no i męczy mnie ten zapach. Masakra, zatykam nos :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kosmetyki Tołpy na wszelkiego rodzaju cielesne bolączki :) Szczególnie ta seria świetnie pachnie i przede wszystkim - działa :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam ten produkt i powiem szczerze, że nawet go lubię :) Nieźle działa i kupiłam go sporo taniej niż cena regularna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nie lubię takich kosmetyków więc witaj w klubie, wszystko co czasochłonne mnie odpycha :P :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie przydałaby mi się taka maska do ciała, ale niestety teraz nie mam jak polecieć do Rossmanna, gdyż za parę godzin wyjeżdżam, ach do sauny by była idealna. No cóż będę musiała się zadowolić zwykłym balsamem.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałem kosmeryków z tej serii tołpy ale też nie kusi mnie bo i cena jakos tak nie zachęca :(

    OdpowiedzUsuń
  15. czasami własnie warto zainwestować zwłaszcza jesli mamy do czynienia z bardzo naturalnym składem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. To coś idealnego dla mnie !!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś kosmetyki Tołpy nie wpadają do mojego koszyka, choć wiem że mają wiele dobrych produktów.. Sama nie wiem dlaczego tak się dzieje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. za dużo pracy nad nim, raczej sobie daruje (leniuszek ze mnie ;) )

    OdpowiedzUsuń
  19. cena nie dla mnie,jakas malowydajna

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie miałam,ale chcę :D A moim ulubieńcem jest mydło borowinowe :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy ;)) .

    OdpowiedzUsuń
  22. wygląda fajnie, ale ja jestem zbyt leniwa.. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. 40zł na kosmetyk, który używałabym bardzo rzadko ze względu na lenistwo to chyba za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. akurat dzisiaj go użyłam, niestety zapach całkowicie nie mój, ale działanie ma bardzo fajne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajny kosmetyk, lubię go używać. Jest to taki produkt żeby urzywać go rzeczywiście od czasu do czasu mają trochę wolnego aby dopieścić swoje ciało i zrobić sobie domowe spa :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię takie bajery od czasu do czasu;) jestem posiadaczka wanny z miejscem siedzącymi wiec używanie takiego cudaka mogłoby być całkiem przyjemne ;) po ciąży chętnie sięgnę po taki gadżecik i sprawdzę jak sie będzie spisywał, choć pewnie potraktuje go jako tzw. Bajer bo peelingi lubię ostre :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jeszcze nie miałam kosmetyków z tej firmy a bardzo mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...