niedziela, 3 lutego 2013

Woda perfumowana TOMORROW 50ml- recenzja


Hej robaczki ;)
Na dzisiaj przygotowałam recenzję wody perfumowanej Today TOMORROW Always 50 ml Avon'u, w którą zaopatrzyłam się już dość dawno i którą używam prawie codziennie. Jest to jeden z moich ulubionych zapachów :)






Nuty zapachowe:
nuta głowy: liście paczuli, aksamitka, brzoskwinia, szczyptą pieprzu
nuta serca: indyjski jaśmin, afrykański fiołek, peonia, kwiat pomarańczy
nuta bazy: piżmo, drzewo sandałowe, palisander


Opis producenta:
Stan kochania to stan rozkosznego oszołomienia i euforii, cudowny czas, gdy wszystko wydaje się możliwe i masz wrażenie, że mogłabyś góry przenosić. Przyspieszone bicie serca na widok ukochanego, uczucie szczęścia w jego bliskości. Miłość jest najważniejsza na świecie, wie o tym każdy z nas. Kochasz i jesteś kochana, czy może być coś piękniejszego? Zapach czuły i miękki jak pieszczota ukochanego. 






Moja opinia:
Zapach słodki i delikatny, nazwałabym go waniliowo- jaśminowo- brzoskwiniowym. Nie jest zbyt mocny, ale też nie za delikatny- taki w sam raz (nie jest duszący). Dość długo utrzymuje się na skórze (około 10 godzin), jednak nie tak długo jak Today. Na ubraniach utrzymuje się do dnia następnego, na szalikach i apaszkach utrzymuje się kilka dni. Idealny na wieczorne wyjście, czy randkę dla eleganckiej, delikatnej i seksownej kobiety. Polecam go raczej na porę jesienno- zimową (i w tym czasie też go używam).
Tomorrow znajduje się w eleganckim flakoniku, który ładnie prezentuje się na toaletce, jest równie dobry do noszenia w torebce.






Moja ogólna ocena: 5-/5

LINK: Opinie na Wizażu


A na koniec mały pokaz rozpakowywania upominku od mojej współlokatorki Angeliki :) Dzięki kochana :)


Upominek Angeliki w kształcie truskaweczki


Truskaweczka po rozpakowaniu :)


Wrzucamy ją do wody


 Zaczyna nam się topić


Aż w końcu opada na dno naczynia. Po 5 minutach wyciągamy ją z wody, rozwijamy i otrzymujemy...


Bawełniany ręczniczek do twarzy! Tadam!





Tym oto akcentem kończę dzisiejszy post i życzę wam miłego dnia :)

piątek, 1 lutego 2013

Projekt denko- listopad, grudzień i styczeń :)


Cześć :*
Dzisiaj przychodzę do was z denkiem z trzech miesięcy. Wśród poniższych produktów są hity (pogrubiona czcionka) i porażki kosmetyczne (pisane kursywą). Co myślę o każdym z nich? Poniżej się dowiecie :)


Kosmetyki kolorowe:
 

1. Podkład rozświetlająco- antystresowy odcień Cream Avon 30ml- uwielbiam go! Fajnie się rozprowadza, długo utrzymuje na twarzy, a odcień ten był idealny dla mnie w okresie letnio- jesiennym.
2. Lakier do paznokci Avon Matte odcień Red Velvet 12ml- lakier matujący, który przestał takowym być przy czwartym malowaniu paznokci. Mimo to późniejszy kolor przypadł mi do gustu.
3. Nawilżający błyszczyk do ust Avon odcień Sweet Clementine 6ml- świetnie smakuje, pachnie, nawilża i rozświetla usta. Aż chce się je całować!

4. Tusz do rzęs Super Extend Black Avon 7ml- tusz wydłużający, który bardzo lubię. Nie mam mu nic do zarzucenia.
5. Tusz do rzęs Spectra Lash Black Avon 9ml- niestety ten tusz to istna porażka. Przy jego zakręcaniu tusz wychodził z opakowania! Niby 3 fazy dozowania a i tak nie pogrubia bardziej, przy daniu go na 3 stopień pogrubienia.
6. Pomadka Isana Intensiv 4,8 g- napisałam o niej dość fajną recenzję, jednak muszę ją poprawić. Pomadka dość szybko mi się złamała, nie nawilżała. Jedyne co robiła to smakowała i pachniała wazeliną <JEJ RECENZJA>


Produkty do włosów:


1. Odżywka do włosów farbowanych i z pasemkami Color- Vive L'Oreal 400ml- uwielbiam ją :) Ładnie pachnie i odżywia włosy. Na razie mój nr jeden wśród odżywek do włosów.
2. Odżywka do włosów Timotei Moc i Blask z wyciągiem z alpejskich ziół Jericho Rose 200ml- całkiem ok, ale w porównaniu z odżywką powyżej, jest na drugim miejscu <JEJ RECENZJA>
3. Hamamelis szampon do skóry wrażliwej Yves Rocher 300ml- fajny szampon, któremu nie mogę nic zarzucić. < JEGO RECENZJA>


 
1. Suchy szampon Batiste Blush 150ml- kocham, kocham, kocham! Niezawodny, gdy nie mamy czasu, aby umyć włosy. Spryskujemy nim włosy i po chwili mamy je jak świeżo umyte! <JEGO RECENZJA>
2. Woda brzozowa Malwa 115ml- wzmacniająca płukanka do włosów, która zawiera praktycznie sam alkohol. Nie zauważyłam, aby moje włosy się po niej wzmocniły.
3. Mgiełka odświeżająca do włosów cienkich i delikatnych Malina i Hibiskus Avon Naturals 100ml- ładnie pachnie, idealna do spryskania włosów latem np. po basenie.
4. Odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym do wszystkich rodzajów włosów Avon 30ml- działa raczej jak serum na zniszczone końcówki. Brak w składzie olejku arganowego, który jest w opisie produktu. Wielki minus dla Avonu za okłamywanie klientów.


Produkty do twarzy:


Od góry:
1. Maseczka nawilżająca Rossmann 2*8ml- jakoś wielkiego nawilżenia nie zauważyłam, ale nie będzie to zły produkt dla osób, które nie potrzebują wielkiego nawilżenia.

2. Podwójna maseczka nawilżająca i przywracająca blask (peeling + maska) Yves Rocher 2*6ml (1 + 2) bardzo fajny kosmetyk. Świetnie pachnie, maseczka nawilża, a peeling dobrze ściera :)
3. Ampułki Rival De Loop Anti Age (Rossmann) 7 szt- nie mam im nic do zarzucenia, jednak nie powalają na kolana. <ICH RECENZJA>
4. Krem pod oczy Inositol Yves Rocher 1ml (próbka)- mimo iż używałam próbki mogę powiedzieć, że wielkim minusem jest różowa warstwa świecąca się pod oczami, która denerwowała mnie na maksa. Nie kupiłabym pełnowymiarowego kosmetyku.
5. Krem nawilżająco- liftingujący Gerovital H3 Evolution 30+ 2ml (próbka)- średnio nawilżał, jednak powodował uczucie ściągnięcia na twarzy.


Kremy:


1. Krem głęboko nawilżający SPF6 na dzień AquaOptima Dermika 30ml (mini wersja) po drugim opakowaniu jest to mój numer jeden wśród kremów nawilżających <JEGO RECENZJA>

2. Rozświetlające serum do twarzy Avon Planet Spa 50ml- stosowałam pod podkład (było idealne!), jednak nie rozświetlało. <JEGO RECENZJA>
3. Nawilżający krem do rąk wanilia i cytryna Yves Rocher 30ml (mini wersja)- pięknie pachnący i nawilżający krem do rąk! Jeśli będzie jeszcze w Yves Rocher na pewno kupię pełnowymiarowy produkt.
4. Glicerynowy krem do rąk i paznokci Avon Care 100ml- fajny krem do rąk, jednak nie dla bardzo suchych dłoni.
5. Krem do depilacji okolic bikini do skóry wrażliwej Avon Skin So Soft 75ml- to moje kolejne opakowanie. Kocham go i nie zamienię na żaden inny. <JEGO RECENZJA>



Balsamy do ciała:


1. Superskoncentrowane serum antycellulitowe + przeciw nawrotom cellulitu Eveline 250ml- używałam tylko po to, aby go wykończyć. Nie polecam do stosowania w zimie, ponieważ daje uczucie przyłożonego lodu do ud i pośladków. <JEGO RECENZJA>

2. Today Tomorrow Always Luksusowy balsam nawilżający do ciała Avon 150ml- nie nawilżał, ale ślicznie pachniał i długo utrzymywał się na skórze. Nie musiałam używać po nim perfum.
3. Ujędrniający balsam do ciała z wyciągiem z wodorostów i kompleksem ujędrniającym Avon 400ml- bardzo delikatnie ujędrniał i nawilżał. Stosowałam go głównie do smarowania nóg po depilacji.


Zapachy:


1. Antyperspirant Garnier Minerals 48h 150ml- nie chronił przed potem, zapach również szybko się ulatniał.
2. Woda perfumowana In Bloom by Reese Witherspoon Avon 50ml- nie mój zapach. Używałam jej, ponieważ dostałam ją od mamy w prezencie.


Reszta produktów:


1. Mydło w płynie "Serenity" Avon 300ml- mydło jak mydło. Czyściło, a przy okazji ładnie pachniało.
2. Płatki kosmetyczne z aloesem 100 % bawełny Lilibe (Rossmann) 60szt- niestety mi się rozdwajały, dlatego ich już nie zakupię.
3. Luksusowe ampułki rewitalizujące do twarzy z ekstraktem z czarnego kawioru Avon Planet Spa 4*2ml- strasznie zapychają. Nie robią nic oprócz tego, że ładnie pachną. <ICH RECENZJA>
4. Cynk organiczny 50 tabletek do ssania Biokraft Pharma <JEGO RECENZJA>
5. Mleczko rumiankowe dla każdego rodzaju cery Ziaja 200ml- fajnie oczyszczało twarz z makijażu, jednak gdy zmywałam nim makijaż oczu podrażniało mi je.



Jak widać mam dość sporo swoich kosmetycznych hitów. Mam nadzieję, że dzisiejszy projekt denko się wam spodobał. Zobaczyłyście w nim jakieś używane przez siebie kosmetyki? :)

środa, 30 stycznia 2013

L'Oreal True Match- recenzja podkładu


Cześć słoneczka :)
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją podkładu L'Oreal True Match. Byłam na niego strasznie nakręcona, jednak gdy go już kupiłam i wypróbowałam, nie byłam nim aż tak zachwycona. A dlaczego? Poniżej się dowiecie :)


Podkład ten kupiłam już jakiś czas temu w Super-Pharm'ie za 32,50zł. Nigdy bym nie zakupiła tego kosmetyku w jego regularnej cenie, czyli około 50-55zł, jednak kwotę jaką na niego wydałam mogę przeboleć :) Bardzo dużym plusem jest spora gama kolorystyczna (Posiadam odcień N2 z żółtym pigmentem, czyli Vanille), w której każdy powinien znaleźć coś dla siebie, przy pomocy MĄDREJ pani w drogerii. Pani, która mi doradzała poleciła mi ten właśnie odcień, bazując na roztarciu podkładu na dłoni, jednak na twarzy jest on dla mnie za ciemny, w dodatku ciemnieje po czasie i wyglądam strasznie! Dlatego muszę go mieszać z jeszcze jaśniejszym podkładem. Kosmetyk znajduje się w poręcznym opakowaniu z pompką, która dozuje nam odpowiednią ilość produktu.


Podkład ten ujednolica kolor naszej skóry, nie pozostawia smug, fajnie się rozprowadza. Ma lekką, lejącą konsystencję, dobrze napigmentowaną. Jest ona taka jakby pudrowa (?), co bardzo mi się w niej podoba. Kryje dobrze, jednak aby zakryć większe zaczerwienienia, czy wypryski trzeba nałożyć 2-3 warstwy kosmetyku. Co do trwałości, niestety nie jest powalająca. W ciągu dnia możemy zauważyć, jak podkład powoli znika nam z twarzy. Co do matowania hmm... Wprawdzie matuje, jednak w moim przypadku nie na długo. Po około 3 godzinach już zaczynam się świecić, w strefie T szczególnie. Dlatego mimo wszystko utrwalam makijaż sypkim pudrem.


Podkład ten, jak widać na zdjęciu poniżej, nie podkreśla suchych skórek, co jest dla mnie ogromnym plusem. Nie powoduje efektu maski, a skóra po jego nałożeniu wygląda świeżo. Co do wydajności nie mogę się zbytnio wypowiedzieć, ponieważ nakładam dwie warstwy tego kosmetyku oraz nie używam go codziennie, tylko okazyjnie. Nie zapycha porów. Ma całkiem przyjemny zapach. Posiada filtr SPF 17. Nie zauważyłam wysuszenia mojej skóry.


(Nałożona jedna warstwa podkładu, bez uprzedniego nałożenia kremu nawilżającego.)


Może gdyby nie był za ciemny to byłabym z niego bardziej zadowolona. Zostawię ten podkład na lato, może gdy się lekko opalę to odcień ten będzie idealny :)

Moja ogólna ocena: 4-/5

LINK: Opinie na Wizażu

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Substancje zawarte w kosmetykach- część IV


Hej :)
Na dziś przygotowałam dla was kolejną część dotyczącą składników kosmetycznych.
Mam nadzieję, że przyjemnie będzie się wam ją czytało :)


Zielonym kolorem oznaczyłam substancje, które nie są szkodliwe lub są neutralne dla naszej skóry i włosów.
Czerwonym kolorem zaznaczyłam substancje negatywnie działające na nasz organizm.


CITRIC ACID

Nazwa chemiczna: Kwas 2-hydroksy-1,2,3- propanotrikarboksylowy
Nazwa zwyczajowa: Kwas cytrynowy
Inne nazwy: Zitronensäure, Acidum citricum








Citric Acid należy do grupy alfahydroksykwasów (AHA). Jest substancją rozpuszczalną w wodzie, pochodzenia roślinnego. Występuje w postaci bezbarwnych, przeźroczystych kryształków (lub krystalicznego proszku) bardzo dobrze rozpuszczalnych w wodzie, alkoholu i eterze. Substancja występująca we wszystkich organizmach żywych. Występuje naturalnie w przyrodzie, w roślinach i organizmach zwierzęcych. Substancja wykazuje działanie keratolityczne, czyli złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę (często znajduje się w peelingach). Pełni rolę sekwestranta, czyli substancji, która kompeksuje jony metali, dzięki czemu zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność, jest również regulatorem pH.







GLYCERIN

 

Nazwa chemiczna: 1,2,3-propanotriol
Nazwa zwyczajowa: Gliceryna








Gliceryna jest słodką, przeźroczystą cieczą o konsystencji syropu. Dzięki swojej budowie należy do alkoholi (jest alkoholem trójwodorotlenowym). Bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie i alkoholu, nie rozpuszcza się w tłuszczach. W wysokich stężeniach działa antyseptycznie (może jednak przy zbyt wysokim stężeniu podrażnić błony śluzowe). Jest to hydrofilowa substancja nawilżająca (mająca skłonność do łączenia się cząsteczek chemicznych z wodą). Gliceryna ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka: jest promotorem - ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka, gładka i elastyczna. Jednak przy niedostatecznej wilgotności powietrza szybko pozbywa naszej skóry wody, co często doprowadza do wysuszenia naskórka. Jest również humektantem, czyli zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów.
Gliceryna jest substancją o różnym pochodzeniu. Może mieć pochodzenie zwierzęce (łój), roślinne (oleje- kwasy tłuszczowe) lub petrochemiczne (z destylacji ropy naftowej). Określenie „Glycerin Vegetal” odnosi się do gliceryny pochodzenia roślinnego. 
Jest głównym składnikiem popularnych i dobrze nam znanych mydeł glicerynowych.





METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE

 

Nazwa chemiczna: 5-chloro-2-metylo-3(2H)-izotiazolon
Nazwa zwyczajowa: Metylochloroizotiazolinon






Jest to substancja rozpuszczalna w wodzie, pochodzenia chemicznego. Bezpieczna dla środowiska – biodegradowalna, jednak ma działanie silnie alergizujące oraz oddziaływuje na układ nerwowy człowieka. Jest substancją konserwującą, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni kosmetyk przed zakażeniem mikroorganizmami, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np. nabierając krem palcem).






Bezpieczeństwo
Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie to 0,0015%. Przy wyższym stężeniu może dojść do wystąpienia alergii, a nawet poparzeń. 






Mam nadzieję, że znów wam przybliżyłam trochę chemii kosmetycznej :) Miłego dnia piękne kobiety :)

Zdjęcia pochodzą z grafiki Google

piątek, 25 stycznia 2013

TAG- Liebster Award aktualizacja


Hej!
Niedawno znów zostałam nominowana do TAG-u Liebster Award. Tym razem przez T.R. Dziękuję za wyróżnienie mojej osoby :)

Aby nie przedłużać czytania przejdę do pytań jakie zadała mi T.R. Oto one:

 


1. Wyobraź sobie, czujesz przemożną potrzebę ufarbowania głowy. Jeśli masz do wyboru: wściekle czerwony, zielony, niebieski i neonowy żółty. Jaki wybierasz?
-Wściekły czerwony. Na nieco przygaszony odcień czerwieni farbuję się od dawna :)
2. Jak nazwałbyś swojego pupila, małą świnkę?
-Lili 
3. Łatwiej jest powiedzieć kocham czy pragnę?
-Kocham. Wydaje mi się, że w dobie dzisiejszych czasów to słowo jest coraz częściej puste i bez uczuć tak jak słowo przepraszam.
4. Gdybyś mogła wybrać zdolności. Latania i czytania ludziom w myślach, co byś wybrała?
-Czytanie ludziom w myślach. Chciałabym dzięki temu wiedzieć co tak naprawdę o mnie myślą :p
5. Białe, czy czarne?
-Absolutnie białe 
6. Co sprawia Ci najwięcej radości?
-Spędzanie czasu z osobami mi bliskimi
7. Choinka. Sztuczna czy żywa? Dlaczego?
- Żywa, ponieważ uwielbiam jej zapach


8. Twój ojciec i partner/mąż/chłopak. Czy widzisz w nich wspólne cechy? Jakie?
-Widzę. Obaj są uparci, ciężko z nimi pójść na kompromis, mają problem z wyrażaniem uczuć
9. Wierzysz w niebo i piekło, świat poukładany i podzielony na dobro i zło?
-Wierzę w niebo i piekło, a co do dobra i zła jest ono wszędzie. Są ludzie bardziej nakierowani na dobro, ale są też ludzie, którym bycie złym sprawia wielką przyjemność.
10. Pytanie z cyklu "Twoje Smaki". Jaką czekoladę lubisz najbardziej?
-Mleczną i białą :) Obie kocham całym sercem :)
11. O co chciałabyś być zapytana?
-Sama nie wiem o co :) Mnie można zapytać o wszystko ;p






Już dawno temu również zostałam nominowana do Liebster Award przez Justynę- dziękuję za wyróżnienie :)


Dla osób, które jeszcze nie wiedzą na czym ten TAG polega, krótkie przypomnienie:
"Nominacja Liebster Blog bądź Liebster Award jest przyznawana przez innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań ".





Oto pytania jakie zadała mi Justyna :)

1. Jaką firmę kosmetyków do włosów poleciłybyście i dlaczego?
Macadamia Natural Oil, ponieważ kosmetyki tej firmy mają fajny skład, zapach i działają cuda na włosach. Niestety ich cena powala ;/
2. Jak często odwiedzasz salon kosmetyczny?
Średnio raz w miesiącu.
3.Jakie lody lubisz?
Waniliowe i o smaku ciasteczek :)
4. Ulubiony zapach?
Jeśli chodzi o perfum to „J'adore” Ch. Dior'a, a jeśli o sam zapach to zapach róży i lawendy.
5. Bez czego nie ruszysz się z domu?
Bez telefonu komórkowego.
6. Czym się zajmujesz na co dzień?
Studiuję na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Jestem na III roku położnictwa.
7. Jaki film polecasz na długie zimowe wieczory?
Komedie np. „Ted”, „Lejdis”, „Łatwa dziewczyna”.
8. Jakiej muzyki słuchasz?
Wszystkiego co wpadnie mi w ucho, ale głównie jest to pop, r&b i reggae. Ostatnio mam „fazę” na dubstep'a i disco polo.
9. Jak relaksujesz się po ciężkim tygodniu?
Spotykam się ze znajomymi, bawię się na imprezach, oglądam kolejne odcinki moich ulubionych seriali :)
10. Maska czy odżywka?
Odżywka- nie trzeba jej tak długo trzymać na włosach jak maski ;p
11. I jak wrażenia - co najbardziej Ci się spodobało/podoba?
Sama nie wiem o co chodziło autorce, więc na to pytanie nie odpowiem :)


Przepraszam was bardzo, ale nie będę nikogo nominowała, ponieważ osoby, które chciałam otagować już dawno wzięły udział w tej zabawie :) Powyżej pokazałam wam kilka popularnych banerów związanych właśnie z tym TAG-iem :)

czwartek, 24 stycznia 2013

Kolorówka- korektor z wyciągiem z róży Yves Rocher


Hej ;)
Dzisiaj chciałabym wam zrecenzować korektor, w którym pokładałam wielkie nadzieje, a niestety mam co do niego mieszane uczucia...
Jest to korektor firmy Yves Rocher- 5g odcień porcelanowy (najjaśniejszy; dostępne są 4 warianty kolorystyczne). Podobno posiada on w składzie olejek z roży Muscat o właściwościach odżywczych i odbudowujących oraz wyciąg z róży damasceńskiej, który ujednolica i rozświetla skórę.








Plusy:
- delikatny efekt po nałożeniu
- odpowiednia konsystencja
- korektor ten jest matowy
- naturalny kolor i efekt
- nie powoduje efektu maski
- dobrze się go rozprowadza
- naprawę bardzo wydajny
- nie podkreśla zmarszczek
- kryje cienie pod oczami









Minusy:
- słabo kryje bez bazy
- po nałożeniu pozostaje na opuszkach palców
- średnio trwały
- niby odcień porcelanowy, ale wpada trochę pod żółty
- cena (około 35zł)




przed nałożeniem korektora (bez bazy)


po nałożeniu korektora



Ogólnie nie jest to zły korektor. Wolę mocniejsze krycie dlatego ten produkt średnio mnie zachwycił. Używam go do zakrycia plamek i krostek mało widocznych oraz kładę go na grzbiet noska :) 
Polecam go szczególnie osobom, które lubią naturalny wygląd i delikatny makijaż. Co do krycia pod oczami wolę korektory w płynie. 
A jaki płynny korektor możecie mi polecić? :)

Moja ogólna ocena: 4/5



poniedziałek, 21 stycznia 2013

Hamamelis- szampon dla wrażliwej skóry głowy


Cześć :*
Zacznę może od tego, że już od dawna poszukiwałam szamponu dla wrażliwej skóry głowy. Będąc w sklepie Yves Rocher natrafiłam na taki właśnie produkt do włosów. Jest to szampon Hamamelis przeznaczony do wrażliwej skóry o pojemności 300ml lub 500ml.
Moja skóra głowy ogólnie nie jest wrażliwa, za to moja mama nie potrafi mieć byle jakiego szamponu.
Jako, że szampon ten był do ogólnego użytku i ja postanowiłam go testować :)






Plusy:
- dobrze oczyszcza, myje i odświeża włosy
- fajnie się pieni
- ma niezbyt gęstą, wodnistą konsystencję
- przyjemny, delikatny, ziołowy zapachnie zawierający alergenów
- wydajny
- poręczne opakowanie z wygodnym zamknięciem
- zapach dość długo utrzymuje się na włosach
- nie obciąża, nie plącze i nie wysusza włosów
- w składzie znajdują się substancje pochodzenia roślinnego
- brak składników pochodzenia zwierzęcego
- fizjologiczne pH
- można stosować u małych dzieci






Minusy:
- na drugim miejscu w składzie znajduje się SLS
- gdy dostanie się do oczu to mimo wszystko delikatnie je podrażnia (jednak takie zwyczajne szampony powodują gorsze szczypanie w oczy)
- mimo wszystko zalecałabym zastosowanie po nim odżywki, ponieważ włosy są jakieś takie bez blasku
- cena (500ml kosztuje 23zł), jednak można zakupić tańszy uzupełniacz








Moja ogólna ocena: 4+/5

A jakie wy macie odczucia związane z tym produktem lub innym szamponem firmy Yves Rocher? :)


LINK: Opinie na Wizażu




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...