czwartek, 3 października 2013

Rozjaśniająca algowa maseczka do twarzy Biocosmetics, której moja twarz nie polubiła- uwaga nieprzyjemne zdjęcia z reakcją alergiczną!


Cześć :)
Dzisiaj będzie krótki post na temat rozjaśniającej algowej maseczki do twarzy, którą otrzymałam do testów od firmy Biocosmetics.
Bardzo się ucieszyłam, że nareszcie będę mogła przetestować produkt zawierający algi, bo naczytałam się o nich sporo dobrego.
Niestety moja skóra alg nie pokochała i po zmyciu maseczki na mojej twarzy pojawiły się różowe, piekące palmy :(




Zacznijmy jednak od tego jak taką maseczkę wykonać i co mówi nam o niej producent:




Sama maseczka to proszek, który mieszamy z wodą. Jedną łyżkę produktu mieszamy z dwoma łyżkami wody i tu UWAGA! Najlepiej aby to była woda letnia, bo gdy dodacie zimnej to porobią wam się ogromne grudki, które ciężko wam będzie rozdrobnić.






Jak widać mimo wszystko nie uniknęłam grudek i gdzieniegdzie można je znaleźć na mojej twarzy, ale nie wpływa to na samo użytkowanie.




Po 10 minutach widać już jak spora część maski wysycha na twarzy. Cała maska twardnie przez około 20-25 minut, po czym możemy ją zacząć zdejmować z naszej twarzy.
Jest to maska peel-off, którą mimo wszystko miałam ciężko zdjąć z twarzy w całości. Nie ukrywam ,że wkurzałam się niemiłosiernie, gdy zdejmowałam ją w małych płatach :(




A teraz czas na efekty! Przy pierwszym użyciu na mojej twarzy pojawiło się dużo małych czerwonych plamek, które zignorowałam myśląc, że jest to jednorazowy efekt. Przy drugim użyciu już po około 10. minutach zaczęłam odczuwać lekkie pieczenie. Horror zaczął się dopiero, gdy zdjęłam maskę po 20. minutach. Nie dość, że zdejmowałam ją chyba z 5 minut w kawałkach (nie chciała się zdjąć ani cała, ani w większych płatach) to po całkowitym oczyszczeniu twarzy z resztek produktu zauważyłam plamy, które robiły się coraz większe i były coraz bardziej piekące.
Tak oto wyglądała moja biedna twarz po około 5. minutach od zdjęcia maseczki :(




Żadnego wybielenia ani rozjaśnienia nie zauważyłam. Za to widocznym efektem po użytkowaniu tej maseczki są różowe, piekące plamy na mojej skórze, które wolno znikały z mojej twarzy.
Nie wiem dlaczego moja skóra tak zareagowała. Widocznie nie polubiła się z algami lub innym składnikiem znajdującym się w tej maseczce.

Więcej informacji na temat tej maseczki znajdziecie na stronie producenta i tam też możecie ją kupić.
Jej cena to 13.20zł za 40g lub 40.01zł za 190g.




Niestety jak widać u mnie się totalnie nie sprawdziła. Czytałam recenzje innych osób na temat maseczek tej firmy i u nich taka reakcja na twarzy nie wystąpiła. 
Jeśli wiecie co mogło tak na mnie zadziałać to dajcie znać. Czyżby to były algi?

58 komentarzy:

  1. Jejku :( strasznie podziałała na Twoją skórę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie coś zdarzyło mi się po raz pierwszy :(

      Usuń
  2. Oj, biedna :( Bardzo ci współczuje :( Ja miałam takie pieczenie po maseczce Eveline, ale na szczęście nie miałam żadnej reakcji alergicznej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o matko;( mnie na szczęście żadna tak nie podrażniła

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję. :( Nie kupię jej na pewno, mam wrażliwą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej współczuję ciekawe na jaki składnik Twoja skóra tak zareagowało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem... Nie znam się aż tak na składnikach :(

      Usuń
  6. no nie, takie kuku - ehhh
    też mi się tak parę razy przydażyło

    OdpowiedzUsuń
  7. Taką maskę, identyczną kupiłam sobie w sklepie z półproduktami. Po pierwszym użyciu miałam ten sam efekt. Te białe glinki chyba mają to do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeeeeeejuniu O.o jestem w szoku,ja testuje już obecnie drugą maseczkę od nich,ale nic takiego mi się nie przytrafiło.Faktycznie lepiej używać letniej wody ,ale ja także polecam nakładać maseczkę w grubszej warstwie,bo może ta cienka warstwa po prostu podrażniła skórę przez odrywanie jej z niej ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza warstwa była gruba i też mi podrażniła skórę.

      Usuń
  9. A przeanalizowałaś skład maseczki? Może jest jakiś składnik,który powoduje reakcje alergiczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeanalizowałam i jedyne co mi pasuje do tego uczulenia to te algi

      Usuń
  10. Koniecznie pij wapno! Współczuję takiego efektu... Na szczęście nie miałam nigdy uczulenia po kosmetyku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piłam i po kilku godzinach wszystko zeszło :)

      Usuń
  11. Ojej strasznie podziałała na Twoją skórę:( Myślę, że to nie algi same w sobie tak na Ciebie podziałały tylko jakaś substancja pomocnicza...
    Poza tym ciekawa maseczka - podoba mi się, że trzeba ją samemu rozrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama już nie wiem co mnie podrażniło :(

      Usuń
  12. moja skóra zareagowała podobnie na tę maskę... chociaż nie jest wrażliwa i zazwyczaj nawet mocno oczyszczające maski na nią nie działały. jestem ciekawa, czy inne maski algowe będą ją również podrażniać - za jakiś czas znowu się odważę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  13. Współczuję Ci strasznie... No niestety, niektóre maseczki kiepsko się spisują ;/ zniknęło Ci już z buzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Na szczęście zniknęło po kilku godzinach :D

      Usuń
  14. Uwielbiam maski algowe i na szczęście żadna nie wywołała u mnie takie reakcji:/
    Jeżeli chodzi o zdejmowania to dużo lepiej ją się ściąga, gdy nałoży się na skórę grubszą warstwę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pierwszym razem nałożyłam i fakt ściągało się nieco lepiej, ale i tak się wkurzałam, bo odchodziło w kawałkach.

      Usuń
  15. Ja się na składach praktycznie nie znam więc na pewno nie pomogę, myślę, że rzeczywiście możesz być na coś uczulona, ewentualnie jakiś składnik Cię podrażnia.
    :]

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie nieciekawie, podrażnienie jak nic......

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też miałam podobną, wysłałam recenzję i ani dziękuję, ani nic..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo nieładnie. Widocznie potraktowali blogerki jak zło konieczne. Ciekawe czy mi odpiszą.

      Usuń
  18. Okropnie zadziałała, współczuję i wiem, że jej nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. O cholercia, współczuję takiego efektu..

    OdpowiedzUsuń
  20. no nie sprawdziła się u Ciebie maseczka...

    OdpowiedzUsuń
  21. Najprawdopodobniej masz uczulenie na algi, to się zdarza. Szkoda, bo maseczki algowe mają wspaniałe działanie nawilżające. Ja osobiście uwielbiam wszelkie algowe maseczki, również z tej marki, mam ich kilka i jak dotąd żadna mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę, że Tobie pasują i je lubisz :)

      Usuń
  22. Bardzo współczuję Ci takiej alergii, nie lubię masek typu peel-off,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię maski peel-off, ale tylko te które dobrze się zdejmuje :)

      Usuń
  23. niestety i mi czasem zdarzyło trafić się na takie maseczki, ale cała twarz miałam wtedy czerwoną :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się dziwię dlaczego miałam tylko plamy, a nie całą skórę czerwoną

      Usuń
  24. Mam inna wersję maseczki algowej Biocosmetics i na szczęście taka reakcja u mnie nie wystąpiła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że Ciebie nic nie paliło :)

      Usuń
  25. kiedyś miałam maseczkę algową z Organique ale była świetna i nic się po niej złego nie działo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluję na tą maseczkę :) Mam nadzieję, że jak ją kupię to mi się nic złego nie stanie z twarzą

      Usuń
  26. ja używam masek algowych z Bielendy i spisują się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. szkoda, ze maseczka nie spełniła swoich oczekiwań

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja twarz zupełnie nie toleruje maseczek algowych.
    Zapraszam do siebie u mnie opinie i dużo o tym co ZA DARMO można wyrwać z neta :) nie tylko próbki i gadżety.
    probkowo.blogspot.com

    + obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  29. wydaje mi się, że nie powinna to być reakcja na algi, ja bynajmniej nigdy takich problemów nie miałam z innymi tego typu maseczkami. jednak jeśli masz na nie uczulenie, to strasznie szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem na co to uczulenie jest :(

      Usuń
  30. Jejku biedna. Niestety nie ma chyba takiej osoby, dla której wszystkie kosmetyki są idealne. Moja skóra źle zniosła żele i kremy marki Fitomed.
    W wolnej chwili, zapraszam:

    www.magduizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba nie ma nikogo co by tolerował wszystko :D Szkoda, że Tobie nie pasują te żele i kremy z Fitomedu, bo firma ma całkiem dobre (jak dla mnie) kosmetyki :)

      Usuń
  31. Szkoda :(

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. przegladałam Twojego bloga i natknęłam się na to zdjęcie. zdecydowanie za cienką warstwe położyłaś i maska nie ma efektu nawilżania tylko ściąga podczas schnięcia.spróbuj zrobić konsystencje budyniu i nałozyć grubsza warstwe a po tych 20 minutach zwilż suche krawędzie wacikiem nasączonym w wodzie. daj znać jak poszło;]

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...