Cześć :)
Dziś przychodzę do was z kosmetykiem znanym i lubianym nie tylko przeze mnie, ale pewnie także i przez większość z was. Tym ulubieńcem jest top coat Insta-Dri Sally Hansen, czyli wysuszacz i utrwalacz lakieru do paznokci.
Muszę przyznać, że malowanie paznokci nie sprawia mi przyjemności i dlatego nie robię tego często. Nie wspomnę już o jakimkolwiek zdobieniu paznokci, bo proces ten wzbudza we mnie wewnętrznego szaleńca, tym bardziej jeśli mi coś nie wychodzi, a dzieje się tak często. Dlatego odstąpiłam już dawno od zdobienia paznokci i maluję je tylko na jeden kolor.
Tak jak już wspomniałam nie znoszę malować paznokci co nie znaczy, że nie lubię mieć ich pomalowanych. Gdy jednak już się nastawię na malowanie paznokci to muszę je koniecznie czymś utrwalić żeby lakier przeżył na moich paznokciach jak najdłużej. Dotychczasowym moim ulubieńcem był top coat Seche Vite, o którym pisałam TUTAJ. Jednak się skończył, a na jego miejsce wskoczył polecany mi przez was przedstawiany dzisiaj top coat od Sally Hansen.
Zacznę może od plusów tego produktu. Przede wszystkim top coat ten utrwala nasz lakier, dzięki czemu możemy cieszyć się nim dłużej, nie martwiąc się o odpryski, czy wytarte końcówki. Oczywiście będą one widoczne, ale później niż zazwyczaj były. U mnie lakier na paznokciach bez żadnych odprysków wytrzymuje nawet dwa tygodnie, ale już po około 10 dniach zaczynają być na nim widoczne dziwne kreski (może dlatego, że mam manię hmm...nazwijmy to sprawdzania twardości paznokci). Także obietnica producenta o 10 dniowej trwałości lakieru bez odprysków jest całkowicie spełniona. Wytarte końcówki widać u mnie dopiero po 5 dniach, a nawet później. Kolejnym plusem jest połysk, który powoduje, że paznokcie wyglądają jak po manicure hybrydowym. Połysk ten utrzymuje się aż do zmycia przeze mnie lakieru i ani trochę nie traci na intensywności. Moje dłonie mają dużą styczność ze środkami chemicznymi i detergentami, a mimo wszystko połysk się utrzymuje i nic nie matowieje. Myślę, że jest to spowodowane zawartymi w produkcie filtrami UV, które chronią paznokcie przed utratą połysku. Plusem jest także wysuszenie lakieru, ale na pewno nie dzieje się to w 30 sekund tak jak pisze producent. Gdy pomalujemy paznokcie dwoma warstwami lakieru i warstwą top coat'u musimy odczekać co najmniej dwie minuty, aby nic nam się nie odbiło, ale gdy nałożymy 3 lub więcej warstw lakieru i warstwę top coat'u musimy odczekać nawet więcej niż 10 minut, bo może nam się coś odbić. Dziwnym zjawiskiem jest również fakt, że gdy np. idę pozmywać naczynia, a mam na paznokciach godzinę, czy dwie godziny wcześniej nałożone 3 warstwy lakieru i warstwę top coat'u to pod wpływem wody, temperatury, detergentu i pracy rąk lakier zaczyna schodzić i trzeba niektóre albo wszystkie paznokcie malować na nowo. Także gdy mam lakier, który wymaga nałożenia trzech warstw nakładam dwie warstwy top coat'u i wtedy takie sytuacje zdarzają się rzadziej albo po prostu nie zmywam naczyń przez około 3-4 godziny.
Pędzelek do malowania jest jak dla mnie idealnej wielkości i nabiera taką ilość top coat'u jaką chcę. Buteleczka zawiera 13,3ml substancji, a jej cena to około 25zł w cenie regularnej, jednak ja nabyłam ją za 12,75zł :) Jak widać na zdjęciu powyżej zużyłam niecałą 1/3 opakowania w ciągu 3 miesięcy, więc myślę, że taka buteleczka starczy mi na rok, a może nawet i dłużej. Na razie nic się nie dzieje z konsystencją, nie robi się z niej glut, więc mam nadzieję, że konsystencja pozostanie taka jaka jest aż do końca opakowania. Top coat ten możecie zakupić w Rossmann'ie lub na Allegro, gdzie jest w całkiem przystępnej cenie.
Edit: Po zużyciu 2/3 buteleczki top coat zgęstniał tak bardzo, że nie szło go już używać.
Moja ogólna ocena: 5/5
LINK: Opinie na Wizażu






















